Kolejny eksperyment procesowy w sprawie tragedii pod Stalową Wolą. Droga była zablokowana - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 23 stycznia
reklama

Kolejny eksperyment procesowy w sprawie tragedii pod Stalową Wolą. Droga była zablokowana

0

W czwartek, 2 grudnia, na drodze wojewódzkiej nr 871 relacji Tarnobrzeg – Stalowa Wola, znów miał miejsce eksperyment procesowy w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginęło małżeństwo. Śledztwo powoli dobiega końca.

Przypomnijmy, że 3 lipca na drodze wojewódzkiej nr 871 pod Stalową Wolą doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. W auto, którym podróżowało małżeństwo z dzieckiem uderzył samochód prowadzony przez pijanego kierowcę, który chwilę wcześniej wyprzedzał na zakręcie inne pojazdy, łamiąc przepisy ruchu drogowego. Jak się później okazało w chwili wypadku mężczyzna miał zatrzymane prawo jazdy.

37-letni Grzegorz G. usłyszał zarzut spowodowania wypadku pod wpływem alkoholu śmiertelnego i trafił do aresztu.

Zobacz zdjęcia z pierwszego eksperymentu procesowego:
– Eksperyment procesowy w sprawie śmiertelnego wypadku w Jamnicy [zdjęcia]

Po raz drugi w miejscu wypadku, prowadzony był eksperyment procesowy. – Śledczy sprawdzali pewne okoliczności, które wskazał biegły – mówi „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” Andrzej Dubiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Na czas prowadzenia eksperymentu droga na odcinku Jamnica-Stalowa Wola była zablokowana.

Śledztwo w tej sprawie dobiega końca. – Czekamy na opinię biegłych z Instytutu Badań i Ekspertyz Sądowych w Krakowie. To będzie już ostatni dowód, jaki zostanie dopuszczony w tej sprawie. Opinia ma zostać sporządzona do końca grudnia tego roku, więc jeśli nic nowego się nie wydarzy, to początkiem stycznia planowane jest zamknięcie śledztwa i skierowanie do sądu aktu oskarżenia – mówi Andrzej Dubiel.

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.