Kolekcjonerka uśmiechów - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 30 listopada
kondolencje
reklama

Kolekcjonerka uśmiechów

0

kołderki (Medium)MAGDA GÓRSKA-KULASA, nauczycielka matematyki w tarnobrzeskim Gimnazjum nr 1, po przyjściu z pracy zamienia się w „kołderkową ciocię” – od  ośmiu lat szyje kołderki dla nieuleczalnie chorych dzieci z całej Polski. Wiele z nich już odeszło, ale w archiwum  kobiety pozostały ich zdjęcia i wzruszające  listy, w których rodzice piszą, że kołderka  sprawiła dziecku ogromną uciechę i towarzyszyła mu do końca jego dni…

– Właśnie od koleżanki ze stowarzyszenia  dostałam przesyłkę, z czterema wyhaftowany-mi kwadratami, które wejdą w skład kołderki.  Na każdym są wyszyte inicjały autora. Będą  one zdobiły przód nakrycia– rozpoczyna swą  opowieść pani Magda. – O projekcie „Kołderka za jeden uśmiech” dowiedziałam się  przypadkowo dziewięć lat temu. Prenumerowałam czasopismo „Burda”. W nim przeczytałam, że jest grupa osób, które rozpoczynają  szycie kołderek patchworkowych dla dzieci  cierpiących z powodu różnych chorób, upośledzenia, trudnej sytuacji życiowej.

Idea szycia kołderek dla dzieci w trudnej  sytuacji życiowej nie jest nowa. Narodziła  się w Stanach Zjednoczonych, gdzie patchworkowe kołderki cieszą się od wieków  ogromną popularnością i są cenionym  prezentem. Ślub, narodziny dziecka, czy  przeprowadzka do nowego domu, często  są okazją do obdarowania kogoś takim  własnoręcznie uszytym podarkiem. Na  gruncie tej tradycji wyrósł pomysł szycia  takich kołderek dla dzieci, które cierpią.  Taki upominek jest dla dzieci i ich rodziców  sygnałem, że nie są sami, że gdzieś tam,  rozsiane po całym świecie, są osoby, które  o nich myślą i chcą coś dla nich zrobić. To  właśnie jest ideą projektu „Kołderka za je-den uśmiech”.

Gdy informacja o nietypowym wolontariacie rozpowszechniła się i do ogólnopolskiego  projektu (realizowanego w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, także Wielkiej Brytanii) zaczęło przystępować coraz więcej kobiet, koordynatorzy stworzyli własną stronę  internetową, uzupełnioną rozbudowanym  forum.  – Rodzice poprzez maile zgłaszają  dzieci, które pragną otrzymać  taką kołderkę. Oczywiście muszą udokumentować, że maluch  jest chory. Piszą, jakie dziecko  ma upodobania, jaki jest jego  ulubiony bohater bajkowy. Potem dziewczyny uczestniczące  w projekcie haftują kwadraty,  np. z baśniowymi postaciami,  samochodami i przesyłają je do  osoby szyjącej.

Taka kolorowa  kołderka staje się nieodłącznym  przyjacielem dziecka, zabierana  jest do szpitala, na turnusy rehabilitacyjne i, co często się zdarza, staje się obiektem marzeń  innego malucha. W ten sposób  rodzice trafiają na naszą stronę  i zapisują się na listę oczekujących –tłumaczy M. Górska-Kulasa.

Pani Magda jest drugą osobą z Podkarpacia i jedyną z Tarnobrzega, która szyje kołderki. Do tej pory przygotowała ich ponad  osiemdziesiąt. Rodzeństwo obdarowywanych maluchów, na pocieszenie otrzymuje  poduszkę – przytulankę.

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

kołderki (Medium)

Udostępnij

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.