Koprzywnickie bziuki na prestiżowej liście - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Koprzywnickie bziuki na prestiżowej liście

0

Koprzywnickie bziuki zostały wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Bziuki to tradycja związana z nabożeństwem rezurekcyjnym. W czasie procesji wokół kościoła Matki Bożej Różańcowej  w Koprzywnicy druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej wydmuchują potężne, kilkumetrowe słupy ognia.

W przygotowanie wniosku o wpisanie tego zwyczaju na prestiżową listę zaangażowali się mieszkańcy, różne środowiska i i instytucje. Koordynatorem starań był Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Koprzywnicy przy współpracy z miejscową jednostką Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Muzeum Okręgowym w Sandomierzu. Przygotowując dokumenty, trzeba było dotrzeć do najstarszych wzmianek na temat bziukania.

Listę prowadzi Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego we współpracy z Narodowym Instytutem Dziedzictwa. Obecność na niej to prestiż i promocja. 

Rejestr elementów niematerialnego dziedzictwa kulturowego, tworzony według zasad przyjętych w związku z Konwencją UNESCO, powstaje w naszym kraju od 2014 roku. Wnioski sprawdzone pod względem formalnym opiniuje specjalna rada przy ministrze. Przy ich rozpatrywaniu brana jest pod uwagę zgodność z definicją niematerialnego dziedzictwa kulturowego Konwencji UNESCO, przekazywanie z pokolenia na pokolenie i stałe odtwarzanie przez wspólnoty i grupy, które uznają dany element dziedzictwa za część własnego dziedzictwa, a także opracowanie planu ochrony służącego zabezpieczeniu elementu i podtrzymaniu jego żywotności. 

Na liście są między innymi: pochód lajkonika, szopkarstwo krakowskie, flisackie tradycje w Ulanowie, gwara warmińska, procesja Bożego Ciała z tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu, tradycje dudziarskie w Wielkopolsce, polskie tańce narodowe oraz barbórka górników węgla kamiennego na Górnym Śląsku.

Koprzywnickie bziuki są pierwszą pozycją z województwa świętokrzyskiego, która znalazła się w tym zestawieniu.

Więcej w najbliższym papierowym wydaniu Tygodnika Nadwiślańkiego.

Udostępnij

Zostaw odpowiedź