Kronika policyjna 20 XI

0

TRAGEDIA W ŁĄŻKU

Janowscy policjanci wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku, do którego doszło w miejscowości Łążek Ordynacki na drodze krajowej nr 19. Autobus marki Setra potrącił 55-letniego rowerzystę, który w wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. 58-letni kierowca autobusu był trzeźwy.

ŚMIERTELNE POTRĄCENIE

Tarnobrzescy policjanci pracowali na miejscu wypadku drogowego, do którego doszło na drodze krajowej nr 9 w Jadachach. Wyjeżdżający z parkingu obok zajazdu samochód ciężarowy potrącił 51-letniego pieszego. Mężczyzna zginął na miejscu. Kierowca pojazdu odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy  ofierze.

POTRÓJNA KRAKSA

Do zderzenia trzech samochodów doszło w Nowej Dębie na ulicy Łagockiego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kobieta kierująca fordem nie zachowała należytej ostrożności i najechała na tył audi, które zatrzymało się za toyotą sygnalizującą zamiar skrętu na przykościelny parking. Siła uderzenia sprawiła, że audi wjechało w stojący przed nim samochód. W wypadku ranne zostały dwie osoby, kierowcy audi i toyoty. Uszkodzone zostały wszystkie pojazdy biorące udział w zdarzeniu. Policjanci ustalili, że kierowcy biorący udział w wypadku byli trzeźwi.

TIREM DO ROWU

Trzej przypadkowi świadkowie zawiadomili policję o zdarzeniu, jakie miało miejsce na drodze pomiędzy Rudnikiem nad Sanem a Jeżowem. Jadąc drogą w kierunku Rudnika zauważyli tira, który wpadł do rowu. Zatrzymali się, aby zobaczyć, co się stało i ewentualnie udzielić pomocy. Gdy podeszli bliżej, z kabiny pojazdu wysiadł mężczyzna, który oddalił się do lasu. Wrócił dopiero w chwili, gdy na miejsce przyjechał patrol policji. Mężczyzna twierdził, że uczestniczył w zdarzeniu lecz nie kierował pojazdem. Utrzymywał, że kierowcą był jego kolega, którego personaliów nie mógł sobie przypomnieć. Powtarzał tę wersję nawet gdy przybyły na miejsce właściciel firmy transportowej wskazał go jako swojego pracownika, któremu powierzył pojazd.  35-letni mieszkaniec Rudnika został poddany badaniu na trzeźwość, które wykazało 2,1 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia i wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

FAŁSZYWY ALARM

Mieszkańców Stalowej Woli zbulwersował krążący w internecie filmik, przedstawiający psa biegnącego za samochodem, z którego prawdopodobnie został wyrzucony. Sprawą zainteresowała się policja. Funkcjonariusze ustalili właściciela zwierzęcia. W rozmowie z nim okazało się, że kiedy wyjeżdżał do pracy, bawiący się przed blokiem z córką mężczyzny psiak wyrwał się dziecku i pobiegł za samochodem. I właśnie ten moment został przez kogoś zarejestrowany, a następnie opublikowany w sieci. Z dalszych ustaleń wynikało, że zwierzę po chwili wróciło do córki. Jak relacjonował właściciel czworonoga, podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej, pies uciekał, ale po chwili wracał. Policjanci potwierdzili, że pies znajduje się w mieszkaniu pod dobrą opieką.

3 PROMILE ZA KÓŁKIEM

Będący po służbie policjant zauważył bmw, którego kierowca miał problem z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy. Jego niepewne manewry wzbudziły podejrzenia funkcjonariusza. Natychmiast powiadomił policjantów z patrolu pełniącego służbę na terenie Niska i pomógł zatrzymać nietrzeźwego kierowcę. Na ul. Krętej kierowca bmw został poddany kontroli drogowej. Badanie stanu trzeźwości 36-latka wykazało 3,12 promila alkoholu. Mieszkaniec Nowej Wsi wracał do domu. Tłumaczył, że po pracy wypił piwo z kolegami. Policjanci zatrzymali prawa jazdy kierowcy. Jego pojazd został odholowany na policyjny parking.

STANĄ PRZED SĄDEM

Kara do 3 lat pozbawienia wolności grozi trzem mieszkańcom Tarnobrzega, którzy pobili 37-letniego mężczyznę, a następnie grozili mu pozbawieniem życia, przystawiając do głowy atrapę pistoletu gazowego. Motywem działania sprawców miały być wcześniejsze nieporozumienia. Policjanci zatrzymali napastników i przedstawili im zarzuty. Zatrzymani w przeszłości byli już notowani przez policję za przestępstwa kryminalne.

ZNALEZIONE… I ZWRÓCONE

Do sandomierskiej komendy zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że na parkingu przy galerii handlowej znalazł portfel z pieniędzmi. Wewnątrz znajdowały się  karta stacji paliw oraz blisko 2500 złotych.  Portfel przekazał policjantom. Funkcjonariusze szybko ustalili właściciela. Okazał się nim mieszkaniec gminy Dwikozy. Odnalezione rzeczy zostały mu zwrócone. (sc)

WYBRAŁA ŚMIERĆ?

Mieleckie służby ratownicze otrzymały niepokojące zgłoszenie. Z relacji świadka wynikało, że starsza kobieta zeszła na brzeg rzeki, położyła się na wodzie i odpłynęła z jej nurtem. Szybko rozpoczęto poszukiwania, w które włączyła się grupa płetwonurków, straż pożarna, policja i straż miejska. Akcja trwała do następnego dnia, kiedy to odnaleziono ciało zaginionej. Wiele wskazuje na to, że popełniła ona samobójstwo. Na podstawie rzeczy osobistych znalezionych na brzegu policjanci ustalili tożsamość kobiety. To 77-letnia mieszkanka Mielca.

ZABÓJCZY DYM

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci dwóch mieszkańców powiatu mieleckiego w wieku 52 i 47 lat, których ciała ujawniono wczoraj w jednym z domów w Książnicach. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźni zmarli wskutek zatrucia dymem powstałym w wyniku zaprószenia ognia w jednym z pomieszczeń domu. (jm)

Share.

Comments are closed.