Były proboszcz jednej z tarnobrzeskich parafii oskarżony o pedofilię!

3
Były proboszcz Parafii Miłosierdzia Bożego na osiedlu Dzików w Tarnobrzegu został aresztowany na trzy miesiące, po tym jak prokuratura postawiła mu zarzut związany z molestowaniem seksualnym osoby małoletniej. Do przestępstwa miało dojść w Tarnobrzegu.
Do zatrzymania księdza doszło 15 września. Prokuratura zajmowała się sprawą po otrzymaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z Sandomierskiego Sądu Biskupiego. W śledztwie zabrano materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie księdzu Józefowi G. zarzutu molestowania seksualnego osoby poniżej 15 roku życia, w latach 2005-2006. A także drugiego, dotyczącego bezprawnego wpływania na pokrzywdzonego w celu zmuszenia do do składania korzystnych dla księdza zeznań.
Rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury okręgowej, która prowadzi sprawę, informuje, że podejrzany nie przyznał się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia, sprzeczne z materiałem dowodowym.
Oficjalny komunikat w tej sprawie wydała już Kuria Diecezjalna w Sandomierzu. Oto jego streść:

“W związku z tymczasowym aresztowaniem ks. Józefa G., któremu postawiono m.in. zarzuty wykorzystywania seksualnego osoby małoletniej, wyrażamy nadzieję, że prowadzone postępowanie kanoniczne i świeckie doprowadzi do pełnego wyjaśnienia tej sprawy. Zapewniamy o współpracy ze Stolicą Apostolską i Prokuraturą.Przepraszając za zło pedofilii Pokrzywdzonych i wspólnotę Kościoła, jesteśmy blisko duszpasterzy i wiernych parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Tarnobrzegu, gdzie miało dojść do przestępstwa w latach 2005 – 2006 i parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie pracował ww. duchowny.”

Głos w sprawie zabrał także ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, zarzucając władzom kościelnym, że tuszowały tę sprawę. Oto treść jego wpisu na Facebooku:

“Zatrzymany ksiądz z Diecezji Sandomierskiej nie był wymieniony w liście doręczonym kard. Stanisławowi Dziwiszowi, metropolicie Archidiecezji Krakowskiej w 2012 r. O molestowaniu przez tego duchownego poinformował mnie pokrzywdzony ministrant w sierpniu br. Zaraz po tym wysłałem list do Prymasa Polski, który przekazał sprawę do nuncjatury papieskiej i abp. Stanisławowi Budzikowi, metropolicie Archidiecezji Lubelskiej
Opisałem też sprawę na swoim blogu 9 września br.

Ministrant o molestowaniu przez proboszcza w Tarnobrzegu informował księży biskupów sandomierskich już w 2006 roku. Jednak nic nie zrobiono, przenosząc jedynie krzywdziciela na probostwo w Ostrowcu Świętokrzyskim. Niezależnie od mojego listu do Prymasa prokuratura w Tarnobrzegu wszczęła śledztwo miesiąc temu.”

O sprawie szeroko będziemy pisać w najbliższym wydaniu Tygodnika Nadwiślańskiego.

Share.

3 komentarze

  1. Już dawno z kościoła zrezygnowałem. Zatrybcie, że Boga nie ma. Księża to obsługa naziemna tylko czego? Skoro Boga nie ma? Instytucji finansowej?

  2. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski powinien zostać odznaczony medalem za to, że nie boi się ujawniać prawdy i staj po stronie pokrzywdzonych, a nie kadzi biskupom ich wielkiego ego.

  3. Czyli znowu tuszowanie przez ówczesngo orydnariusza Andrzeja Dzięgę i przenoszenie na inne parafie…
    Smutne i żałosne jednocześnie.
    Hipokryzja polskich hierarchów kościelnych widocznie nie zna dna.