Larum na zamku

1

Muzeum Okręgowe w Sandomierzu znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji. Jeśli główny organizator instytucji, czyli gmina Sandomierz, szybko nie znajdzie kilkuset tysięcy zł, to placówce grozi niewypłacalność. Zabraknie też na pensje dla pracowników. Dwaj współprowadzący muzeum odmówili pomocy.

 Do  sprawy  wracamy,  bo  sytuacja  finansowa muzeum wydaje się gorsza, niż można się było spodziewać. Taki stan rzeczy  można  było  przewidzieć,  ale  gmina Sandomierz  sprawiała  wrażenie,  że  nie była go świadoma i teraz w panice szuka brakujących w budżecie muzeum pieniędzy.  Wiadomo,  że  w  kasie  muzeum  zabraknie w tym roku około 300 tys. zł mimo wpłacenia stałych transz od prowadzących tę  placówkę  (miasto  –  500  tys.  zł,  jako główny organizator, powiat sandomierski i województwo świętokrzyskie po 250 tys. zł).

Zarówno starosta, jak i marszałek nie mają zamiaru dokładać w tym roku kolejnych pieniędzy do muzeum. Problem musi rozwiązać gmina. Dramaturgii sytuacji dodaje fakt, że dochody własne muzeum były w tym roku znacznie niższe od zakładanych. Pieniądze są potrzebny natychmiast, bo do końca roku zostało dwa miesiąca. Poza tym rozpoczął się sezon grzewczy.

To,  że  Muzeum  Okręgowe  w  Sandomierzu  będzie  miało  kłopoty  finansowe pod koniec roku, było wiadome już na jego początku, szczególnie, że taka sytuacja pojawia się rokrocznie. Tym bardziej dziwne wydają się ruchy władz miasta, które dopiero przed kilkoma tygodniami zauważyły, zdaje  się,  że  muzeum  tonie  i  niezbędny jest mu zastrzyk finansowy.

Może władze miasta  zapomniały,  że  to  one  wzięły  na siebie  (z  własnej,  nieprzymuszonej  woli) od stycznia tego roku, z rąk powiatu, ciężar prowadzenia  muzeum,  a  co  za  tym  idzie – dbania o jego finanse. Nie zmienia tego nawet fakt, że nie wypalił pomysł z odzyskaniem,  jak  chcą  niektórzy,  lub  przejęciem, jak widza to inni, Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej przez gminę. Dochody generowane przez te zabytki miały iść na utrzymanie muzeum. (…)

Józef Żuk

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Share.

1 komentarz