Młodzi piłkarze z Sandomierza będą korzystać z seminaryjnego boiska. Ruszyła zbiórka pieniędzy na odnowienie obiektu - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 26 czerwca
reklama

Młodzi piłkarze z Sandomierza będą korzystać z seminaryjnego boiska. Ruszyła zbiórka pieniędzy na odnowienie obiektu

0

Rodzice młodych miłośników piłki nożnej postanowili odnowić boisko przy Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Będą z niego korzystać, za zgodą władz diecezjalnej uczelni, zawodnicy Międzyuczniowskiego Klubu Sportowego Wisła Junior Sandomierz. Ogłoszona została zbiórka pieniędzy na wykonanie niezbędnych prac i zakup wyposażenia.

Młodzi piłkarze nie mieli gdzie trenować. W mieście nie ma odpowiedniego boiska trawiastego, z którego mogliby korzystać, natomiast stadion przy ulicy Koseły jest mocno oblegany.

Władze klubu wpadły na pomysł wykorzystania boiska należącego do seminarium.

Zgodziliśmy się udostępnić boisko klubowi w ramach pomocy. Klerycy nieczęsto z niego korzystają, nie ma zatem przeszkód, by zawodnicy na nim trenowali – mówi ks. Rafał Kułaga, rektor WSD w Sandomierzu.

 MUKS może korzystać z obiektu nieodpłatnie. Musi jednak we własnym zakresie doprowadzić go do odpowiedniego stanu. Obecnie jest on zły.

Wykonaliśmy już podstawowe koszenie. Wyrównaliśmy nieco nawierzchnię. Bramki zostały oczyszczone ze starej farby i pomalowane na nowo. Kupiliśmy do nich siatki. Pierwszy trening na boisku już się odbył, ale przed nami jeszcze długa droga do pełnego przywrócenia funkcjonalności temu obiektowi – zaznacza Krzysztof Tusznio, tata jednego z piłkarzy grającego w MUKS Wisła Junior Sandomierz.

Konieczne jest osuszenie boiska, czyli oczyszczenie rowów melioracyjnych oraz odkopanie i udrożnienie zapchanych rur burzowych. Trzeba również wyrównać nawierzchnię – niezbędne jest wałowanie, obecne wgłębienia zwiększają ryzyko urazów u zawodników, na przykład skręcenia kostki. Na liście obowiązkowych zakupów są: dwa piłkochwyty, dwa słupki do siatek oraz dwie wiaty dla sportowców. Teraz, jak mówi Krzysztof Tusznio, piłkarze przebierają się na gołej ziemi, nie mają gdzie odłożyć toreb.

Władze klubu i ich sympatycy szukają osób, które zechciałyby im pomóc, udostępniając sprzęt potrzebny do wykonania robót, ale też wpłacając pieniądze na zakup wyposażenia. Koszty zostały oszacowane na 30 tysięcy złotych.

Marzeniem jest montaż oświetlenia, ale ze względu na bardzo dużą wartość tego zadania, około 120 tysięcy złotych, jego realizacja została odłożona na późniejszy czas. Będzie kolejna zbiórka.

Ta, która ma umożliwić wykonanie najpilniejszych prac, już trwa. Prowadzona jest na portalu zrzutka.pl.

https://zrzutka.pl/sx34uf?fbclid=IwAR2-Hvv4ovamZdx2JRpx4E0JTAoZ5jI02RN90BBGz6IGLAlpMlD9Xue0Suc

fot. K. Tusznio

 

 

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.