reklama
Na obwodnicy Tarnobrzega pojawiły się już znaki drogowe [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
sobota, 20 sierpnia
reklama

Na obwodnicy Tarnobrzega pojawiły się już znaki drogowe [zdjęcia]

2
1 z 7

Użytkujący jak na razie jedynie rowerzyści obwodnicę Tarnobrzega mogą już zaobserować ustawione przy niej znaki drogowe. Prace przy trasie zbliżają się coraz bardziej ku końcowi.

Obwodnica ma mieć długość około 9 kilometrów. Prowadzić będzie od ulicy Sikorskiego (w pobliżu wieży ciśnień) aż do ronda przy parku technologicznym w Zakrzowie. Jej budowa kosztować będzie 49 milionów złotych. Drogę wykonuje firma Strabag. Obwodnica ma być gotowa końcem przyszłego miesiąca.

Póki co chętnie korzystają z niej rowerzyści (co nie jest dozwolone). Mogą oni już zobaczyć ustawione przy trasie znaki drogowe.

1 z 7

2 komentarze

  1. „Póki co chętnie korzystają z niej rowerzyści (co nie jest dozwolone)”

    Zakazany owoc lepiej smakuje. Dokąd nie ma śmierdzieli ciężarówek, przynajmniej po asfalcie, w ciszy, między drzewami można po tej drodze jechać, bez obawy, że rowerzysta zostanie potrącony przez samochód.
    To na obecną chwile najlepsza droga rowerowa w Tarnobrzegu. Szeroka, asfaltowa, bezpieczna.
    Tak poza tym, dla samochodów ciężarowych zbyt wąska. A te ronda, też zbyt wąskie (standard tarnobrzeskiej wsi) dla dużych autek. To tym razem tory przeszkód dla kierowców samochodów ciężarowych. Pomysłodawcom gratuluję ;-).
    Nadzieja, że biegnąca obok, wzdłuż tej drogi, też droga asfaltowa zostanie wykorzystana przez rowerzystów i stanie się drogą rowerową. Wykonana z asfaltu. Ale… nadzieja jest matką naiwnych i różnie może być bo to Tarnobrzeg. Tutaj myśli się wyłącznie o kierowcach „śmierdzieli” (nie do końca dobrze), a nie o rowerzystach.Dla tych ostatnich są tory przeszkód z kostki. O parkingach nad jeziorem, a nie o drzewach, zieleni. Bo to specyficzny Tarnobrzeg.

    • zakaz ruchu, dużo sprzętu budowlanego, samochody ciężarowe dostarczające materiał, to na pewno najlepsza droga rowerowa?
      Czy na pewno nie ma obawy że rowerzysta nie zostanie potrącony przez sprzęt budowlany?
      Jest coś takiego czego większości rowerzystów brakuje. Nazywa się to zdrowy rozsądek