Naruszały prawo, były niesprawiedliwe. Sąd nie zostawił suchej nitki na sandomierskich uchwałach "śmieciowych" - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Naruszały prawo, były niesprawiedliwe. Sąd nie zostawił suchej nitki na sandomierskich uchwałach “śmieciowych”

3

Zróżnicowanie sposobu naliczania opłat za śmieci w Sandomierzu naruszało prawo i “miało charakter bezpodstawnego uprzywilejowania mieszkańców zabudowy jednorodzinnej” – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach. Znane jest uzasadnienie wyroku uchylającego obowiązujące przez kilka tygodni w mieście uchwały “śmieciowe”.

Wyrok w sprawie sandomierskich uchwał śmieciowych został wydany 11 lutego, ale dopiero teraz, po opublikowaniu uzasadnienia, wiadomo, co było podstawą takiej decyzji sądu. Podzielił on, jak się okazuje, argumentację osób i instytucji krytykujących nowe rozwiązania. Ich głównym argumentem było to, iż wprowadzony system mieszany jest niesprawiedliwy, dzieli bowiem mieszkańców Sandomierza na dwie grupy, a jedną z nich stawia na pozycji uprzywilejowanej. Więcej TUTAJ. 

WSA przyznał, że chociaż Ustawa o czystości i utrzymaniu porządku w gminach “dopuszcza stosowanie więcej niż jednej metody ustalania opłat na obszarze jednej gminy, to nie oznacza to, że dysponuje on pełną dowolnością w wyborze metody zróżnicować stawki opłaty w zależności od powierzchni lokalu mieszkalnego, liczby mieszkańców zamieszkujących nieruchomość, odbierania odpadów z terenów wiejskich lub miejskich, a także od rodzaju zabudowy”. Ponadto, jak wskazano w uzasadnieniu, “zarówno zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna, jak i zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna należy do tej samej kategorii zabudowy, tj. zabudowy mieszkaniowej”. Nie było zatem podstawy do różnicowania sposobu naliczania opłat.

Sąd powołał się również na wynikającą z Konstytucji RP zasadę powszechności i równości opodatkowania, z której wynika, że “wszyscy na równych zasadach powinni przyczyniać się do pokrywania wspólnych potrzeb”. “Nie można różnicować zasad ponoszenia opłat jeśli adresaci takich działań znajdują się w takiej samej sytuacji faktycznej. Organ nie wskazał. w jaki sposób rodzaj zabudowy wpływa na wytwarzanie odpadów, a w konsekwencji zróżnicowanie przyjętej metody obliczania wysokości opłaty. Uzasadnienia takiego nie stanowi gołosłowne stwierdzenie, że wprowadzenie nowej metody dla części nieruchomości jest najbardziej sprawiedliwe w stosunku do mieszkańców miasta” – czytamy w uzasadnieniu.

Sąd przypomniał również, że opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie jest podatkiem, a stanowi zapłatę za świadczoną przez gminę usługę. Nie można więc jej nadawać, co zrobiła Rada Miasta “cech sankcyjnych”. Chodzi o to, że jednym z argumentów podawanych przez miasto, przemawiającym za wprowadzeniem metody od wody, miało być “uszczelnienie systemu” gospodarowania odpadami. Część mieszkańców bloków, jak twierdzą sandomierscy urzędnicy, unika płacenia za odbiór śmieci. WSA zaznaczył także, że na konieczność uwzględnienia proporcjonalnego obciążenia kosztami gospodarowania odpadami zwrócił uwagę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Orzeczenie WSA nie jest prawomocne, ale miasto postanowiło się od niego nie odwoływać. Trwają prace nad nowymi rozwiązaniami. Wiadomo już, że będzie to system “od głowy” dla wszystkich sandomierzan. Na razie mieszkańcy płacą za śmieci tak, jak przed 1 stycznia, gdy weszły w życie uchylone uchwały, czyli 13 zł od osoby.

Udostępnij

3 komentarze

  1. Sąd poruszył największy problem w sposobie rządzenia Burmistrza Marca – jego gołosłowne stwierdzenia, że ‘tak będzie sprawiedliwiej’ (sprawa śmieci), czy ‘tak będzie lepiej’ (sprawa przeniesienia szkoły podstawowej nr 2). Wciąż forsuje swoje zdanie i nie popiera go merytorycznymi argumentami. Może uzasadnienie WSA da mu trochę do myślenia, czego bardzo życzę.