Nowodębianin współautorem raportu, który stanowi podstawę dla polskich roszczeń o reparacje wojenne od Niemiec - Tygodnik Nadwiślański
środa, 30 listopada
reklama

Nowodębianin współautorem raportu, który stanowi podstawę dla polskich roszczeń o reparacje wojenne od Niemiec

0

Pochodzący z Nowej Dęby historyk Tomasz Sudoł jest współautorem opracowania, które stanowi podstawę dla polskich roszczeń o reparacje wojenne od Niemiec. Choć sam raport budzi duże wątpliwości, ta część, którą opracowywał m.in. T. Sudoł jest powszechnie chwalona.

„Raport o  stratach poniesionych przez Polskę w  wyniku agresji i  okupacji niemieckiej w  czasie II wojny światowej 1939-1945” to bardzo obszerne, trzytomowe dzieło. Pierwsza część to opracowania dotyczące wojny, okupacji, zbrodni niemieckich, strat demograficznych, raporty szkód i ekonomiczna wycena „działalności” Niemców. W  zgodnej opinii historyków i komentatorów, najwyższe oceny zbiera pierwszy rozdział tego dzieła: „Niemiecka okupacja Polski 1939- -1945”. Napisali go wspólnie: Włodzimierz Suleja, Paweł Kosiński, Marcin Przegiętka i  właśnie Tomasz Sudoł, pracownik Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej.

– To kilkudziesięciostronicowe opracowanie pokazujące w syntetycznej analizie praktycznie każdy aspekt działalności niemieckiego okupanta w Polsce – powiedział „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” Tomasz Sudoł.

W  II tomie „Raportu” przedstawiono fotograficzną dokumentację zbrodni popełnionych przez Niemców w Polsce. Ciekawostką jest publikacja fotografii pokazującej rozstrzelanie przy murze kościoła Dominikanów w  Tarnobrzegu. Zdjęcie podpisano jako zbiory IPN, lecz w rzeczywistości pochodzi ono z archiwum tarnobrzeżanina Józefa Antończyka, dziadka obecnego prezydenta miasta Dariusza Bożka. J. Antończyk prowadził zakład fotograficzny i u niego Niemcy wywoływali filmy, m.in. z  egzekucji. Choć wywoływanie fi mów było nadzorowane przez okupantów, a zrobienie dodatkowych kopii było zagrożone rozstrzelaniem, fotograf robił je i dla wywiadu Armii Krajowej i do swojego archiwum (pisaliśmy o tym na łamach „Tygodnika Nadwiślańskiego”).

Najwięcej kontrowersji budzi trzeci tom „Raportu”, zatytułowany „Lista miejsc zbrodni”. Opracowały go Fundacja Lux Veritas we współpracy z Akademią Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu i Muzeum Pamięci i Tożsamości im. św. Jana Pawła II. Niestety, ta część roi się od błędów. Widać to na przykładzie naszego regionu. Tarnobrzeg znajduje się w  województwie świętokrzyskim, wykaz pokazuje straty ludności Nowej Dęby, choć ta powstała po wojnie (przed wojną była to Dęba), itd. Nie zgadzają się też dane liczbowe. Pokazuje to przykład Chmielowa. Wg. „Listy strat”, okupanci zamordowali w czasie wojny 15 mieszkańców tej miejscowości. Tymczasem tylko nalot z  2 września 1939 roku pochłonął 53 ofi ary. Historycy oceniają, że łącznie, w  czasie II wojny światowej, śmierć z  rąk Niemców poniosło ponad 100 mieszkańców Chmielowa. Takich błędów jest na tyle dużo, że prowadzi to do zaniżenia faktycznych strat polskich. Mimo tego „Lista zbrodni” została dołączona do raportu.

W oparciu o „Raport” Polska wysunęła wobec Niemiec roszczenia o  reparacje wojenne w  wysokości ponad 6,2 biliona złotych. Do laski marszałkowskiej trafił też projekt uchwały w  sprawie reparacji. W  uchwale sejm ma wezwać rząd Niemiec do przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej prawnej i  finansowej za skutki II wojny światowej dla Polski i  jej mieszkańców. Sprawa ewentualnych reparacji budzi duże kontrowersje – zarówno Niemcy, jak i  część polskich polityków podkreśla, że Polska zrzekła się reparacji w 1953 roku. To fakt, tyle, że trudno mówić o suwerennej decyzji Polski w tamtym okresie. Uchwała ma być procedowana podczas najbliższego, wrześniowego posiedzenia parlamentu. (wel)

Tomasz Sudoł w 2018 roku został laureatem piątej edycji Nagrody im. dr Michała Marczaka przeznaczonej dla regionalistów – osób pielęgnujących historię i tradycje lokalnych „Małych Ojczyzn”.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.