Piękna, niczyja ulica

0

Mieszkańcy ulicy Salve Regina, jednej z najpiękniejszych sandomierskich ulic, domagają się od władz miasta budowy oświetlenia i chodnika. Zebrali podpisy i wysłali już w tej sprawie pismo do burmistrza. Problem polega jednak na tym, że formalnie  ta  droga  jest  drogą  powiatową, chociaż  faktycznie  standardów  tejże  nie spełnia,  i  ani  starosta,  ani  burmistrz  nie za  bardzo  mają  ochotę  na  wykonywanie przy niej jakichkolwiek prac.

 Widać jednak światełko w tunelu. Salve  Regina  to  malowniczo  położona droga, łącząca ul. Rokitek z ul. Krakowską i będąca dla turystów szlakiem prowadzącym do słynnego (ale słabo oznaczonego) wzgórza o tej samej nazwie. Malowniczość tej  drogi  to  jedna  strona  medalu.

Druga jest bardziej prozaiczna i uciążliwa, szczególnie  dla  mieszkających  przy  niej  ludzi. Otóż jest ona doskonałym skrótem dla osób jadących  od  strony  Samborca  i  chcących szybko,  omijając  Starówkę,  dostać  się  do centrum miasta albo do największej w mieście przychodni. Ruch na drodze odbywa się w obu kierunkach, co na pierwszy rzut oka wydaje się szaleństwem, biorąc pod uwagę szerokość drogi i liczne zakręty. Jednak po rozjechanych poboczach widać, że kierowcy doskonale sobie na niej radzą.

Na poszerzenie ulicy raczej nie ma szans, gdyż w swoim górnym odcinku położona jest w wąwozie lessowym, co właśnie dodaje jej swoistego uroku. Niestety,  taki  stan  rzeczy  jest  utrapieniem  dla  mieszkańców.  Po  pierwsze  zacieniona droga, bez oświetlenia ulicznego sprawia, że po zmroku niewiele widać, co wzmaga  poczucie  braku  bezpieczeństwa. Poza  tym  jej  szerokość  i  brak  chodnika powodują,  że  nawet  w  dzień  jest  niebezpieczna dla pieszych. Szczególnie że ograniczenie  prędkości  do  20  km  na  godzinę i progi zwalniające robią wrażenie tylko na nielicznych kierowcach. Dlatego  mieszkańcy  postanowili  wziąć sprawy w swoje ręce i wystąpili do burmistrza z petycją o budowę chodnika przy tej drodze,  a  przede  wszystkim  o  instalację lamp  ulicznych.

Pod  pismem  podpisało się ponad 30 mieszkańców, których wsparł również Tomasz Ramus,  radny  Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego.

W piśmie mieszkańcy zaznaczają, że jest to kolejna już  petycja  w  tej  sprawie.  Podnoszą,  że: „od kilkunastu lat w rejonie ulicy nastąpił bardzo  intensywny  rozwój  budownictwa jednorodzinnego.  Z  przejazdu  ulicą  korzystają wszyscy mieszkańcy miasta i  okolicznych miejscowości, a ruch samochodów zwiększył  się  wielokrotnie.  Już  kilkanaście  kolizji  samochodowych  zostało  odnotowane  przez  policję.  My,  mieszkańcy jesteśmy  już  zmęczeni  i  zniecierpliwieni tą sytuacją, ponieważ o bezpieczne przejście tą ulicą powinny dbać władze miasta. Codziennie z ulicy korzystają setki ludzi, turystów.  Obecny  jej  stan  nie  jest  dobrą wizytówką miasta. W takich ciemnościach mieszkamy od wielu lat. Miejsce to w dzień jest bardzo niebezpieczne, a co dopiero po zmierzchu”.

Najważniejsze jest oświetlenie ulicy, bo jest  ona  wąska,  a  przez  to  jeszcze  bardziej niebezpieczna.  I  nie  chodzi  tylko  o  bezpieczeństwo mieszkańców, ale wszystkich, którzy z tej drogi korzystają, chodzą na spacery, w  tym  również  turystów,  którzy  odwiedzają Wzgórze  Salve  Regina.  Mamy  nadzieję,  że władze miasta podejdą do tego problemu ze zrozumieniem, szczególnie że doszło tutaj już do wielu potrąceń pieszych – mówi Małgorzata Majewska, jedna z mieszkanek i sygnatariuszek pisma.

Mieszkańcy  liczą  chociaż  na  minimum, czyli na budowę oświetlenia w górnym biegu ulicy, bo w jej dolnej części, tam gdzie, co paradoksalne, ulica jest szersza i mniej zacieniona, lampy stoją. (…)

Józef Żuk

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.