Pijani rowerzyści w powiecie tarnobrzeskim. Rekordzista o poranku miał 3 promile alkoholu - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 26 czerwca
reklama

Pijani rowerzyści w powiecie tarnobrzeskim. Rekordzista o poranku miał 3 promile alkoholu

2

Trzech pijanych rowerzystów zatrzymali wczoraj policjanci w gminie Gorzyce i Baranów Sandomierski. Rekordzistą okazał się 53-letni cyklista, który jechał jednośladem mając 3 promile alkoholu w organizmie. Za naruszenie przepisów, rowerzyści zostali ukarani wysokimi mandatami. Policjanci apelują do kierowców o trzeźwość na drodze.

Wczoraj po godz. 9, policjanci w miejscowości Wola Baranowska, zatrzymali do kontroli drogowej 53-letniego mężczyznę, kierującego rowerem. Cyklista jechał całą szerokością jezdni i miał problemy z utrzymaniem równowagi, co sugerowało, że może on być pod działaniem alkoholu. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy. Mężczyzna miał 3 promile alkoholu w organizmie.

Tego dnia po godz. 17, funkcjonariusze pełniący służbę na terenie gminy Gorzyce, zwrócili uwagę na rowerzystę, który jechał drogą przez Orliska. Policjanci zatrzymali go do kontroli drogowej. Okazało się, że 63-letni mężczyzna kieruje rowerem w stanie nietrzeźwości. Badanie urządzeniem wykazało w jego organizmie 1,86 promila alkoholu.

Zobacz także:
Policyjny pościg za kierowcą forda. 26-latek tłumaczył, że był zestresowany

Trzeciego kierowcę jednośladu policjanci zatrzymali do kontroli drogowej, przed godz. 11, na ul. Wspólnej w Knapach w gminie Baranów Sandomierski. 53-letni rowerzysta był pijany. Badanie urządzenie wykazało 2,26 promila alkoholu w jego organizmie.

Mężczyźni, za kierowanie rowerami w stanie nietrzeźwości, zostali ukarani mandatami w wysokości po 2 500 złotych.

Policjanci apelują o rozsądek oraz trzeźwość na drodze. Zapewniają, że uczestnicy ruchu drogowego, którzy stwarzają poważne zagrożenie, poniosą surowe konsekwencje lekceważenia prawa oraz bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu drogowego. Źródło: KMP Tarnobrzeg.

2 komentarze

  1. Czemu karmimy się słabościami i nieszczęściem innych?
    Skoro alkoholizm jest chorobą, to dlaczego Ci ludzie są tak srogo karani? 2500 to stosunkowo duża suma, to skok z 500. Pijany rowerzysta największym zagrożeniem pozostaje dla samego siebie.
    A państwo najpierw zarabia na ich nieszczęściu, pobierając akcyzy i inne podatki zawarte w cenie alkoholu.
    Dwa lata niszczenia ludzi „pandemią”, terroryzowania, a obecnie drożyzny sprawiło że ludzie nie radzą sobie psychicznie z tą sytuacją.
    Teraz zbieramy żniwo.

    Poza tym czy są tu jakieś dobre wiadomości?

Zostaw odpowiedź