Pijany kierowca staranował przydrożny słup na tarnobrzeskim osiedlu Wielowieś [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 5 grudnia
reklama

Pijany kierowca staranował przydrożny słup na tarnobrzeskim osiedlu Wielowieś [zdjęcia]

1
1 z 13

Dziś w godzinach popołudniowych w Tarnobrzegu-Wielowsi pijany kierowca staranował przydrożny słup telekomunikacyjny. 58-latek odpowie przed sądem. 

W niedzielę, 21 listopada, o godzinie 14.30 do stanowiska oficera dyżurnego tarnobrzeskiej policji wpłynęło zgłoszenie dotyczące wypadku, do jakiego doszło na ulicy Szklanej w Tarnobrzegu-Wielowsi.

Kierujący pojazdem Mitsubishi z nieustalonych przyczyn z dużą prędkością wjechał w słup energetyczny, przewracając go na środek jezdni.

Za kierownicą Mitsubishi siedział 58-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego. Badanie alkomatem wykazało 0,96 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Kierowca nie odniósł obrażeń. 

Na miejscu pracowali strażacy z Komendy Miejskiej PSP w Tarnobrzegu, druhowie z ochotniczej Straży Pożarnej w Wielowsi, pogotowie energetyczne, policja i zespół ratownictwa medycznego z Mielca. Na miejsce zadysponowany został dźwig, który usunął powalony słup.

Fot. Tarnobrzeg 112 – Ratownictwo Powiatu Tarnobrzeskiego

1 z 13

Jeden komentarz

  1. Obsluga lochu. na

    Cytat: „Kierujący pojazdem Mitsubishi z nieustalonych przyczyn z dużą prędkością wjechał w słup energetyczny…”
    Jak to nieustalone przyczyny? Jechał na „bani” i z duża prędkością. To dwie częste przyczyny wypadków.

    Cytat: „Badanie alkomatem wykazało 0,96 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Kierowca nie odniósł obrażeń.”
    Szkoda, że nie odniósł obrażeń. Powinien go szlak na miejscu trafić. Jednego śmiecia byłoby mniej. Nawet na takich drogach w biały dzień pieszy czy rowerzysta nie może czuć się bezpiecznie.

    Propozycja:
    zabrać prawo jazdy dożywotnio, zamknąć w kamieniołomach, zatrudnić o misce ryżu i misce wody. Obciążyć kosztami za zniszczony słup, za użyty dźwig, za montaż nowego. Wsadzić do lochu niech gnije w nim z myszami.

Zostaw odpowiedź