Piotr Kwasek – laureat Sportowego Plebiscytu “TN” w powiecie tarnobrzeskim

0

Artykuł został opublikowany w “Tygodniku Nadwiślańskim” 23 kwietnia, nr 17.

Progres sprawia radość

Bardzo często szkoleniowcy podkreślają, że jedną z największych satysfakcji w prowadzeniu młodych adeptów sportu jest widok dokonywanych przez nich szybkich postępów. To właśnie jest motywacją ] także dla trenera Klubu Kajakowego Jezioro Tarnobrzeg Piotra Kwaska, który zwyciężył w IV Sportowym Plebiscycie „Tygodnika Nadwiślańskiego” w kategorii Najlepszy – Najpopularniejszy Trener 2019 roku w Powiecie Tarnobrzeskim.

Klub Kajakowy w Tarnobrzegu został reaktywowany w 2013 roku, po blisko 30-letniej przerwie. Jednym z inicjatorów wznowienia jego działalności jest Piotr Kwasek.

50-letni szkoleniowiec na co dzień pracuje w hurtowni papierniczej, ale kiedyś także startował w zawodach.

W latach 80. był w Tarnobrzegu mały klub „Wodnik”. Pływałem w nim w kanadyjkach. Trenowaliśmy nad Wisłą. Przystań kajakowa posiadała hangary, siłownię oraz profesjonalny basen do treningów zimą i zgrywania osad. Jeździliśmy na zawody po całej Polsce, organizowane na jeziorach, rzekach i torach regatowych – wspomina. – Mieliśmy fajną ekipę. Zawsze jak przyjeżdżaliśmy na zawody, to każdy nas się obawiał. Tarnobrzeg był mocny w kajakach. Część z nas jeździła „nyską”, inni autobusami, pociągami. Mieliśmy także przyczepę w spadku po „Siarce”, na której woziliśmy kajaki.

Największym osiągnięciem Piotra Kwaska było dotarcie do finałów Mistrzostw Polski w kanadyjkach. Razem z kolegą w dwójkach zajęli w nich 4. miejsce. Wtedy dużo więcej osób uprawiało ten sport niż teraz, dlatego ten wynik bardzo dużo znaczył. To właśnie dzięki niemu przyszła oferta startów dla Zawiszy Bydgoszcz w 1989 roku, połączona z odbywaniem służby wojskowej. Sytuacja w Polsce sprawiła, że i w klubie nastąpiły duże zmiany, dlatego kariera zawodnika została zatrzymana.

Piotr Kwasek kilka lat temu ukończył kurs instruktora sportu kajakarstwa. W 2013 roku z grupą miłośników tej dyscypliny od podstaw zaczął tworzyć  klub. – Początki były trudne, ponieważ po długich latach przerwy trzeba było wszystko „poskładać”. Jednak ze względu na to, że mamy jezioro, przyszło sporo dzieci i udało nam się zebrać sporą grupę chłopców. Później zaczęły dołączać również dziewczynki i tworzyliśmy kategorie wiekowe – opowiada trener. Jak zaznacza, trening kajakarski nie polega jedynie na pływaniu. –
Kajakarstwo jest dyscypliną, która łączy wiele rodzajów sportu: bieganie, pływanie, siłownię. Podstawową rzeczą jest wyćwiczenie równowagi, która pozwala utrzymać się w kajaku sportowym. Ten bardzo różni się od kajaka turystycznego, przez co dużo trudniej jest się utrzymać na wodzie. Kajak wyczynowy jest szybki, lecz mniej stabilny. Kiedy ktoś wyćwiczy równowagę, wtedy można przystąpić do następnych kroków. Zawodnicy pracują nad zwiększeniem wytrzymałości, lecz nie tylko poprzez pływanie w kajaku, ponieważ jest to dyscyplina, w której nie tylko ręce są ważne. Trzeba dużo biegać i swoje na siłowni także wypocić – zdradza szkoleniowiec.

Trudy treningów zaczęły się przekładać na sukcesy członków Klubu Kajakowego Jezioro Tarnobrzeg. – Na początku raczkowaliśmy, zajmując ostatnie miejsca. Lecz później zaczęliśmy przebijać się w tabelach, w poszczególnych zawodach wypadaliśmy coraz lepiej. W 2016 roku na Olimpiadzie Młodzieży w kajakowych dwójkach Karol Śmiałek i Bartłomiej Dobroń dotarli do finałów Mistrzostw Polski, zajmując 5. i 6. miejsce w finale A na 500 i 1000 m. Natomiast Magdalena Szczęsna zdobyła brązowy medal na 2000 m w Mistrzostwach Polski Młodzików. To były nasze pierwsze sukcesy. Od tego momentu praktycznie co roku zdobywamy medale zawodów, w tym historyczne złoto Magdaleny Szczęsnej i srebrny medal dwójki Jagoda Bajda – Urszula Opałka na Mistrzostwach Polski Młodzików w 2017 roku. Tylko w zeszłym roku zdobyliśmy łącznie 5 krążków mistrzostw Polski, co jest sporym osiągnięciem – cieszy się z sukcesów swoich podopiecznych szkoleniowiec. Zawodnicy klubu osiągają świetne wyniki zarówno na krótkich, jak i długich dystansach. Stąd też powołania do kadry narodowej: w juniorach M. Szczęsnej i juniorach młodszych Zuzanny Błażejczak oraz Urszuli Opałki.

Nic tak nie motywuje do pracy jak postępy i osiągnięcia wychowanków – twierdzi szkoleniowiec.

Osiągane przez młodych sportowców sukcesy mogą napawać dumą trenera, który ma powody, by cały czas z zapałem szlifować talenty. – Motywuje mnie sama radość tych dzieci, jak siadają do łódek. Teraz mam najmłodszą grupę, od 9-latków wzwyż (nadal trwają zapisy – przyp. red.), u których widać jak rwą się do uprawiania tego sportu i jak robią postępy. Jednego dnia się wywracają, a dwa dni później już pływają i jest coraz lepiej. Tak samo jeśli chodzi o starszych zawodników: miło popatrzeć, jak ciężko pracują, gdy pytają o technikę, czy dobrze pływają, jakie czasy uzyskują. Mam też satysfakcję, że są odciągnięci od innych rzeczy, chodzenia z telefonami po blokowiskach czy nawet picia alkoholu. Mają swoje życie i idą w dobrym kierunku – nie ukrywa zadowolenia trener. – Napędza mnie też to, że jesteśmy zżytą grupą, która wie czego chce. Pragniemy być najlepsi w Polsce i do tego dążymy.

Piotr Kwasek został wybrany głosami czytelników zwycięzcą Sportowego Plebiscytu „Tygodnika Nadwiślańskiego” w kategorii Najlepszy – Najpopularniejszy Trener w Powiecie Tarnobrzeskim. Laureat podkreśla, że w mieście są inne dyscypliny niż piłka nożna czy tenis stołowy. – Chcemy pokazywać, że w Tarnobrzegu są też kajaki, i że nasze wysiłki przekładają się na sukcesy – mówi trener.

KAMIL ROBUTA

Zobacz także:
– Tomasz Chwała – laureat Sportowego Plebiscytu “TN” w powiecie sandomierskim
– Karol Zeżuła – laureat Sportowego Plebiscytu “TN” w powiecie sandomierskim

 

Share.

Comments are closed.