reklama
reklama
Podkarpacie. Pościg za pędzącym motocyklistą. Zobacz nagranie [wideo] - Tygodnik Nadwiślański
czwartek, 6 października
reklama

Podkarpacie. Pościg za pędzącym motocyklistą. Zobacz nagranie [wideo]

1

W ręce jarosławskich policjantów z grupy Speed wpadł motocyklista, który nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem i nie zatrzymał się do kontroli drogowej. 24-latek kierujący kawasaki uciekał przed mundurowymi łamiąc przepisy ruchu drogowego. Policyjny pościg za jednośladem zarejestrowała kamera.

Zdarzenie miało miejsce w środę, 10 sierpnia około godz. 20.45 w Jarosławiu na ul. 3-go Maja. Policjanci pilnujący bezpieczeństwa w ruchu drogowym na terenie miasta dostrzegli kierującego motocyklem kawasaki, który nie stosując się do znaków drogowych, pasem do jazdy w przeciwnym kierunku, na skrzyżowaniu wyprzedził funkcjonariuszy oraz inne pojazdy. Następnie motocyklista wykonał manewr wyprzedzania na przejściu dla pieszych.

Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych podali motocykliście polecenie zatrzymania się. Kierujący zwolnił i prawie zatrzymał motocykl. Gdy funkcjonariusze zrównali się z nim, wtedy gwałtownie przyspieszył. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg za motocyklistą, który podczas ucieczki dopuszczał się rażących wykroczeń w ruchu drogowym – wyprzedzał na przejściach dla pieszych, nie stosował się do sygnalizacji świetlnej i do linii podwójnej ciągłej. W dalszym ciągu nie stosował się do wydawanych przez funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania kontynuując jazdę w kierunku Tuczemp. Na obwodnicy miasta kierujący motocyklem jechał z  prędkością 185 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h lewym pasem, nie stosując się do obowiązku jazdy prawostronnej. W Tuczempach wjechał wzdłuż przejścia dla pieszych na chodnik i kontynuował ucieczkę.

W trakcie pościgu policjanci na moment stracili motocyklistę z pola widzenia. Po chwili na jednej z posesji zauważyli stojący motocykl, w domu przebywał mężczyzna, który kierował jednośladem.

24-letni mieszkaniec gminy Jarosław trafił do policyjnego aresztu. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że kierujący nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami a motocykl posiadał tablice rejestracyjne o numerach, których brak było w systemach. Po numerze VIN stróże prawa ustalili kto jest właścicielem pojazdu.

Za  nie zatrzymanie się do kontroli drogowej motocykliście grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo odpowie za popełnione wykroczenia drogowe.

Jeden komentarz

  1. Następny dawca organów w akcji.
    Wnioski nasuwają się następujące:
    1) następny wieśniak bez żadnych zasad, któremu wydaje się, ze wszystko może. Tym razem nie w samochodzie BMW
    2) szkoda, że nie wylądował na drzewie, bo organy by się przydały do przeszczepu
    3) przyjąć należy go do pracy jako kaskader, kamikadze