reklama
Powiat sandomierski. – To dramat. Jesteśmy bliscy bankructwa – mówili sadownicy na spotkaniu z liderem ludowców [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
piątek, 12 sierpnia
reklama

Powiat sandomierski. – To dramat. Jesteśmy bliscy bankructwa – mówili sadownicy na spotkaniu z liderem ludowców [zdjęcia]

7

Pytał on także o Narodowy Holding Spożywczy, który rząd Prawa i Sprawiedliwości miał powołać do życia. Miał on być paneceum na problemy rolników. – Niech ten Narodowy Holding Spożywczy wyjdzie z ukrycia – ironizował polityk. – Bo nie jest możliwe, żeby przez sześć lat ten wspaniały rząd, który nam kraj mlekiem i miodem płynący zafundował, za który modli się połowa Polski, nie stworzył Narodowego Holdingu Spożywczego. On musi gdzieś być. My, jako PSL, wyznaczymy nawet nagrodę za odnalezienie go. Może to być jednak trudne, ponieważ nie ma czegoś takiego. To była bujda na resorach, obietnica bez pokrycia.

Jak mówił Kosiniak-Kamysz, polskie zakłady przetwórcze zostały sprzedane. Stało się tak również w ostatnim czasie, i nie kupił ich Narodowy Holding Spożywczy, a Chińczycy.

Lider ludowców przypominał inne nierealizowane obietnice rządzących, dotyczące wprowadzenia cen minimalnych gwarantowanych, interwencyjnego skupu oraz podniesienia dopłat bezpośrednich. Zaznaczył, że wszystko to było zapowiadane przed wyborami w 2015 roku.

Wypomniał Prawu i Sprawiedliwości także tzw. piątkę dla zwierząt. Wprowadzenie jej w życie oznaczałoby, zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza, „zaoranie” rolnictwa.

PSL domaga się w związku w obecną sytuacją na rynku owoców interwencji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, ponieważ – jak powiedział – tak niskie ceny mogą być efektem zmowy zakładów przetwórczych. Prezes PSL mówił także między innymi o konieczności odblokowania handlu z Rosją oraz wprowadzenia umów kontraktacyjnych, funduszu gwarantowanych dochodów i dopłaty do ubezpieczeń. Minister rolnictwa, jak zaznaczył, powinien podjąć rozmowy z przetwórcami.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że posłowie PSL poruszą problem cen owoców na najbliższym posiedzeniu sejmu.

Jesteśmy tu po to, aby upomnieć się o rolników, ludzi którzy bardzo ciężko pracują. Chcemy, by ziemia sandomierska była miejscem, gdzie młodzi ludzie zostają i gdzie widzą swoją przyszłość – mówił starosta sandomierski Marcin Piwnik.

W spotkaniu uczestniczyli także: poseł Ireneusz Raś oraz europosłowie Czesław Siekierski i Adam Jarubas.

 

7 komentarzy

  1. PSL rządziło z komuchami z POmafią wyprzedawało co się dało a teraz larum bo wiśnie 80gr a ja pamiętam że za ich rządów wiśnia była nawet 30gr . Jak przetwórnie owocowe sprzedali w obce ręce to teraz jest efekt

    • z dala od polityki na

      Teraz politycy PSL udają miłosiernych dla narodu. A gdzie byli, kiedy razem z PO rozkładali państwo polskie na obie łopatki?

  2. takie sa realia rynku i reguly w ue rolnicy o tym nie wiedza? rosja ma gdzies nasze wisnie panie kamysz chyba ze psl zmieni nazwe na zsl

  3. co dobrego zrobil dla tego miasta i powiatu pan byly marszalek niech sie pochwali

  4. Ooo… Władziu przyjechał posłuchać skarg? To ten z tej partii PSL, co razem z PO rozpier… państwo polskie?
    Wybory się zbliżają?