Remont po remoncie

0

Biegnącą wokół nowodębskiego zalewu ścieżkę z  kruszywa mineralnego trzeba rozebrać. Jej nawierzchnię wykonano z materiałów kiepskiej jakości, przez co nie przepuszcza wody i  po opadach deszczu staje się błotnista, a co za tym idzie, nie nadaje się do normalnego użytkowania.

Takie wnioski znalazły się w zamówionej przez urząd gminy ekspertyzie  budowlanej.  Dokument  przedstawiono  radnym  na ubiegłotygodniowym  posiedzeniu  Komisji  Gospodarki  Przestrzennej i Inwestycji.

– Wykonawca ścieżki już wcześniej zadeklarował, że wymieni ją w całości do trzydziestego kwietnia. Ta ekspertyza nie miała więc większego wpływu na nasze postępowanie względem niego. Potwierdziła jedynie, że ścieżka została wykonana wadliwie – mówi zastępca burmistrza Zygmunt Żołądź.

Radny Marek Ostapko, który już pod koniec minionego roku głośno  mówił  o  nieprawidłowościach  przy  przebudowie  okolic zalewu, sprawę nazywa skandalem. – Wyniki ekspertyzy nie mogły być inne. Już dawno mówiłem, że robota jest spartolona i będą problemy. Burmistrz Wiesław Ordon przekonywał wtedy radnych, aby nie wierzyli w moje – jak to określił  –  „rewelacje”,  dając  tym  samym  do  zrozumienia,  że  wszystko jest dobrze.  Dzisiaj, gdy okazało się, że od początku miałem racje, znowu „rżnie głupa” nie mając sobie, ani swojemu zastępcy, nic do zarzucenia. Niech ci panowie przestaną się kompromitować i wciskać ludziom kit, że zostali oszukani przez inspektora nadzoru lub wykonawcę prac. O wszystkim byli przeze mnie informowani, ale – ze znanych tylko sobie powodów – nie chcieli słuchać – komentuje radny. –Wiesław Ordon wstydził się pokazać tę ekspertyzę na ostatniej sesji rady miasta, bredząc, że musi zapytać się prokuratora o zgodę. Tymczasem okazuje się, że przed radnymi z jej treścią zapoznał się inspektor nadzoru, z którym urząd zerwał umowę i którego podał do prokuratury (doniesienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa przez inspektora i wykonawcę prac poprzez poświadczenie nieprawdy w dokumentach – red.). Czy to normalne?  (…)

Rafał Nieckarz

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Share.

Comments are closed.