Są opóźnienia. Będą kary?

0

W ubiegłym tygodniu prezydent miasta poinformował, że budowa Tarnobrzeskiego Parku Przemysłowo Technologicznego przebiega wolniej niż powinna. Norbert Mastalerz winą za opóźnienia obarcza wykonawcę.

Część opóźnień możemy zrzucić na kark zimy. Była ona dość długa i firmy budowlane, które realizują inwestycje na powietrzu, mogły to dotkliwie odczuć. Jestem jednak przekonany, że znaczna część opóźnień wynika z tego, że wykonawca parku od początku nie przykładał się należycie do tego zadania, jeśli chodzi o nakłady ludzkie na placu budowy – mówi prezydent.

Nie są to pierwsze niepokojące wieści dotyczące budowy parku. W połowie minionego roku pojawiły się informacje, że jej wykonawca, firma Polbud z Bielska Podlaskiego, zeszła z placu budowy. Nie było to do końca prawdą. Prace trwały, ale wyjątkowo powoli. Takie odczucia miały zarówno władze miasta, jak i firma Grontmit, będąca tak zwanym inwestorem zastępczym. Prezydent zagroził zerwaniem umowy z Polbudem, co dla tej firmy oznaczałoby stratę sporej sumy pieniędzy wpłaconych wcześniej do kasy miasta, jako gwarancja na jej wykonanie. Na groźbach się skończyło, bo wykonawca szybko przedstawił program naprawczy i nowy harmonogram prac, który zakładał zakończenie ich w terminie.

Rok temu wykonawca przedstawił harmonogram, który miał być programem naprawczym jeśli chodzi o czas realizacji inwestycji, po czym cały czas notował opóźnienia względem niego. Dziś, po kolejnej radzie budowy, z przykrością muszę stwierdzić, że firma ma poślizg. Gotowość odbioru powinna być zgłoszona do końca maja. Nie przesądzam niczego, ale wydaje mi się, że wykonawca nie jest w stanie dotrzymać przewidzianego umową terminu – mówi N. Mastalerz. (…)

Rafał Nieckarz

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Share.

Comments are closed.