Sandomierski Rajd Papieski nieco inny niż poprzednie [zdjęcia]

0
Showing 1 of 43

Około 200 osób przemierzyło w sobotę trasę związaną z pobytem św. Jana Pawła II w Sandomierzu. XI Rajd Papieski, z uwagi na pandemię, miał inny charakter niż poprzednie.

Tym razem nie było wspólnego wyjazdu ze Starego Miasta i jednego, dużego peletonu. Uczestnicy rajdu wybrali się w drogę z różnych miejsc w małych grupach albo indywidualnie. Trasę mogli pokonać na rowerze, ale również pieszo lub samochodem.

Ze swojego domu, czyli z Pałacu Biskupiego wyruszył pomysłodawca wydarzenia biskup Krzysztof Nitkiewicz, któremu w rowerowej wyprawie towarzyszył ksiądz Roman Janiec, kanclerz Kurii Diecezjalnej. Ordynariusz podkreślił, że główną ideą rajdu jest pielęgnowanie pamięci o pobycie św. Jana Pawła II w Sandomierzu.

– Ważne jest, aby pamięć o tym wydarzeniu pozostała żywa i żeby z jednej strony jednoczyła nas, z drugiej zaś mobilizowała do wspólnych działań, do współpracy. Czas pandemii sprawił, że nieco oddaliliśmy się od siebie, każdy próbował przeżyć go w pojedynkę. Jednak tak się nie da. Trzeba być razem – powiedział biskup Krzysztof Nitkiewicz.

Zaproponowana trasa obejmowała punkty i miejsca związane z pielgrzymką Ojca Świętego do Sandomierza. Były to: pomnik na błoniach, stojący tam, gdzie 12 czerwca 1999 roku znajdował się ołtarz papieski, pomnik w tarnobrzeskiej Wielowsi, gdzie wylądował helikopter papieża, parafia w Samborcu, skąd pochodzą księża Antoni Rewera i Stanisław Miegoń, beatyfikowani przez św. Jana Pawła II oraz kościół św. Józefa w Sandomierzu, w podziemiach którego spoczywa ciało Teresy Izabeli Morsztynównej, wspominanej w kazaniu przez papieża Polaka.

Pomysłodawca rajdu zaznaczył, że w tym roku każdy mógł dowolnie wytyczyć sobie trasę – taką, jaką uważa za najpiękniejszą czy najciekawszą. – Ja zdecydowałem się na drogę przez Koćmierzów do Samborca, a następnie na sandomierskie błonia, przed pomnik papieski. Myślę, że będzie tyle wariantów, ilu uczestników – dodał biskup.

W wyprawie uczestniczyła dziesięcioosobowa grupa z parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Obrazowie. Byli to ministranci, oazowicze oraz osoby dorosłe. Niektórzy wyruszyli z tamtejszego wikariatu, inni dołączyli do nich w Żurawicy.

– Wyruszyliśmy razem do Sandomierza, aby uczcić przyjazd do tego miasta naszego wielkiego rodaka św. Jana Pawła II. Ojciec Święty pozostawił nam wszystkim, również dzieciom i młodzieży, wielkie dziedzictwo wiary. Jest on na pewno postacią godną naśladowania dla wszystkich – mówił ksiądz Łukasz Turzyński, wikariusz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Obrazowie.

Wiesław Stępień jechał z całą rodziną – żoną i córkami w wieku trzynastu i dziewięciu lat. – Czasami robimy sobie rodzinne wycieczki rowerowe. Pokonanie takiej trasy jak ta dzisiejsza nie sprawia nam trudności. Rajd Papieski to dla nas przede wszystkim forma uczczenia pamięci o św. Janie Pawle II. Uczestniczyłem we mszy św., którą odprawił w Sandomierzu. Dobrze pamiętam to wydarzenie. Miałem przyjemność robić wtedy zdjęcia – wspominał Wiesław Stępień.  

Elżbieta Gręba, Sylwia Frańczak i Ewa Frańczak przyjechały do Sandomierza z Winiar w gminie Dwikozy. Panie mówiły zgodnie, że wysoka temperatura i ostre słońce nie były w stanie odebrać im przyjemności ze wspólnej wyprawy, tym bardziej, że wybrały bardzo malowniczą trasę.        – Jechałyśmy przez Słupczę, Dwikozy, Nowy Kamień i Kamień Łukawski. Minęłyśmy Góry Pieprzowe. Pokonałyśmy 18 kilometrów – opowiadała Sylwia Frańczak.

Wyprawie towarzyszyły głębokie przeżycia – refleksje związane z pielgrzymką św. Jana Pawła II do Sandomierza. Przypomniały się tamte niezwykłe chwile – podkreśliła Elżbieta Gręba.

Był czas na zadumę. Każda z nas miała swoje refleksje i intencje – dodała Ewa Frańczak.

Meta rajdu znajdowała się na dziedzińcu Kurii Diecezjalnej. Tam uczestnicy otrzymywali pamiątkowe dyplomy. Przygotowano dla nich również napoje i słodycze. 

Sandomierski Rajd Papieski 2020 – 43 zdjęcia:

Showing 1 of 43
Share.

Leave A Reply