Sandomierskie muzea tętniły życiem. Sukces frekwencyjny Nocy Muzeów [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 26 czerwca
reklama

Sandomierskie muzea tętniły życiem. Sukces frekwencyjny Nocy Muzeów [zdjęcia]

1
1 z 11

Z bardzo dużym zainteresowaniem spotkała się oferta sandomierskich instytucji kultury, przygotowana z okazji Nocy Muzeów. Na gości czekały specjalne atrakcje – w Muzeum Zamkowym można było uczestniczyć w poszukiwaniu skarbu, a Dom Długosza przypomniał o dawnych rzemieślnikach sandomierskich.

Punktem wyjścia do opowieści o rzemieślnikach, przygotowanej przez Muzeum Diecezjalne, była ekspozycja odcisków lakowych pieczęci cechów działających w Sandomierzu od XVII do XIX wieku. Obok nich pokazane zostały: cenny eksponat – unikatowe obesłanie cechu szewców z 1698 roku, jak również należący do niego krzyż oraz XVIII-wieczne obesłanie cechu garncarzy z Ćmielowa. W każdej sali umieszczone zostały tablice informujące o tym, jakie specjalności rękodzielnicze są tam reprezentowane w postaci eksponatów. Można było dowiedzieć się, czym zajmowali się choćby muratorzy, płatnerze czy snycerze.

W sali, gdzie jest najwięcej tkanin, można było zobaczyć małą pracownię hafciarską Panien Benedyktynek z Sandomierza. – W zbiorach mamy dużo haftów i fragmentów haftów, co do których wiadomo, że pochodzą z klasztoru sióstr Benedyktynek. Pokazujemy kilka przykładów. Oprócz nich prezentujemy całą kolekcję przedmiotów związanych z haftowaniem. Są nici metalowe z tzw. duszą. Znajdująca się wewnątrz nitka jedwabna lub bawełniana była okręcana albo srebrem, albo srebrem pozłacanym. Mamy wyroby pasamonicze, czyli wszelkiego rodzaje taśmy tkane, którymi wykańczano ubiory, sznur z chwostami, wykonany z nici metalowej i pasków blaszki metalowej oraz frędzle. Jest również relikwiarz ze św. Scholastyką, w którym możemy zobaczyć bajorek, ozdobę z drucika skręcanego w spiralkę  – opowiadała dr Urszula Stępień, kustosz Muzeum Diecezjalnego.

Zwiedzający dopisali. W Domu Długosza było w sobotni wieczór 550 osób. Oglądały one oczywiście również ekspozycje stałe i wypożyczone na wystawę jubileuszową dzieła mistrzów młodopolskich.

Muzeum Zamkowe odwiedziło w sobotni wieczór ponad 600 gości, blisko 200 postanowiło wziąć udział w poszukiwaniu skarbu. Byli wśród nich Katarzyna i Jacek z Kielc. – To świetna zabawa i dobry pomysł, aby uatrakcyjnić zwiedzanie. Sama Noc Muzeów to motywacja, żeby odwiedzić takie placówki. Co roku uczestniczymy w tym wydarzeniu w innym miejscu – mówili turyści.

Wielu turystów korzystało z możliwości wejścia za promocyjną cenę do Podziemnej Trasy Turystycznej i na Bramę Opatowską. Ofertę na Noc Muzeów przygotowały również: Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, Biuro Wystaw Artystycznych, Miejska Biblioteka Publiczna imienia Jana Długosza oraz Iluzjon Art Cafe.

1 z 11

Jeden komentarz

  1. Pomysł z nocą muzeów dobry, ale… czy ludzie nie obawiają się, że może ich dotknąć covid? Czy nie lepiej do muzeum podejść, kiedy nie ma tłumów?