reklama
Sandomierz. Trzy orszaki z rycerzami w Królewskim Mieście [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 9 sierpnia
reklama

Sandomierz. Trzy orszaki z rycerzami w Królewskim Mieście [zdjęcia]

3
1 z 20

Orszaki Trzech Króli przeszły dzisiaj ulicami Sandomierza. Spotkały się na Rynku Starego Miasta. Tam, przy żłóbku, uczestnicy uroczystości pokłonili się Dzieciątku Jezus. Odbyło się wspólne kolędowanie.  

Orszaki wyruszyły z kościołów pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, Nawrócenia św. Pawła Apostoła i Matki Bożej Królowej Polski. Szły w nich całe rodziny. Tradycją stała się obecność w uroczystości Objawienia Pańskiego członków Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Zbrojni wcielili się w role Mędrów ze Wschodu.

Występujemy w Orszakach Trzech Króli od początku, od kiedy zostały one reaktywowane. Uważamy bowiem, że uczestnictwo w ważnych uroczystościach państwowych i religijnych jest naszym obowiązkiem. To pielęgnowanie polskiej tradycji, co jest istotnym elementem świadomości narodowej, tym elementem, który scala naród, wzmacnia jego siłę i prestiż – zaznaczył kasztelan Karol Bury.

Zobacz także: 
– Imponujący Orszak Trzech Króli w Goźlicach. Wzięli w nim udział mieszkańcy gmin Klimontów i Lipnik [zdjęcia]

Założyciel chorągwi wystąpił w roli Melchiora. Królowie złożyli Jezusowi dary: złoto, kadzidło i mirrę. Zebrani wokół żłóbka śpiewali wspólnie kolędy.

Ten marsz wiele nam mówi. Wyruszyliśmy z trzech stron, aby zebrać się tutaj, na Rynku. Myślę, że jeśli Chrystus będzie w centrum naszego życia, to bez względu na to, jaką drogą pójdziemy, zawsze się spotkamy. Pan Jezus jest dla nas okazją do wspólnego spotkania, do przeżycia czegoś pięknego i trwałego oraz do budowania relacji, głównie przyjaźni i miłości. Tego wszystkim życzę na to święto i na cały rok – abyśmy byli razem, zjednoczeni w miłości z Panem Jezusem – mówił do zgromadzonych biskup Krzysztof Nitkiewicz.

Na zakończenie spotkania hierarcha udzielił wszystkim błogosławieństwa.

Na uczestników uroczystości czekały pączki i gorąca herbata.

Zobacz także: 
– Tarnobrzeg. Szczodraki, czyli bułeczki szczęścia sprzedały się błyskawicznie [zdjęcia]

Przyszliśmy tutaj, aby wyrazić radość z narodzenia Pana Jezusa. Chcemy zrobić to wspólnie z innymi. Ta uroczystość to znakomita okazja do bycia razem, we wspólnocie – powiedzieli Ewa i Mirosław z Sandomierza.

Wydarzenie miało wymiar również charytatywny. Na Rynku zbierane były dary dla placówki opiekuńczej Caritas znajdującej się w Janowie Lubelskim.

Zobacz galerię – 46 zdjęć

1 z 20

3 komentarze

  1. :Myślę, że jeśli Chrystus będzie w centrum naszego życia, to bez względu na to, jaką drogą pójdziemy, zawsze się spotkamy.”

    Jezus Chrystus nie ma na nic , niestety wpływu. Był, zmarł i na tym się skończyło. Chrześcijanie powinni się nazywać wyznawcami Chrystusa.

    • ty powinienes pisac ksiegi teologiczne czlowieku marnujesz sie piszac tutaj jakies komentarze