Senator w sukmanie [W najnowszym TN]

0

Wojciech Wiącek był jedną z najbardziej wyrazistych postaci przedwojennego powiatu tarnobrzeskiego. Działał w ruchu ludowym i niepodległościowym, przed pierwszą wojną światową posłował do parlamentu w Wiedniu, wójtował wsi Machów, po odzyskaniu niepodległości przez Polskę piastował funkcję senatora RP. Mimo wielkich zasług, dziś pozostaje postacią w dużej mierze zapomnianą.

Urodził się 28 listopada 1869 roku w chłopskiej rodzinie mieszkającej we wsi Machów niedaleko Tarnobrzega. Był pierwszym z pięciorga dzieci Walentego Wiącka i Magdaleny z Jacków. Po nim urodziły się jeszcze cztery córki. W domu Wiącków dużą wagę przywiązywano do patriotyzmu. Od upadku powstania styczniowego minęło zaledwie kilka lat i echa wolnościowego zrywu wciąż były żywe. Na miarę skromnych możliwości zadbano również o edukację syna. Został zapisany do tzw. szkoły zimowej, w której nauka odbywała się w okresie wolnym od prac polowych. Jak napisał przedwojenny biograf W. Wiącka Henryk Jacek: „uczył się w niej przez pięć zim czytać, pisać, rachować i przepisał całą historię Polski”. Choć chciał kontynuować naukę, rodziców nie było stać na posłanie syna do szkoły w mieście. Tym bardziej godne podziwu jest to, czego dokonał w przyszłości…(wel)

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN:

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.