reklama
Sprawca śmiertelnego wypadku w Jamnicy aresztowany! - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 9 sierpnia
reklama

Sprawca śmiertelnego wypadku w Jamnicy aresztowany!

4

Grzegorz G. 37-letni mieszkaniec powiatu tarnobrzeskiego na którym ciąży zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku w rejonie Jamnicy, został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Decyzje w tej sprawie podjął w środę, 7 lipca, Sąd Rejonowy w Stalowej Woli.

 – Sąd Rejonowy w Stalowej Woli zdecydował, że Grzegorz G. zostanie tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Ze względu na stan zdrowia mężczyzny, zastosowany został areszt w warunkach szpitalnych – powiedział „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” sędzia Marek Nowak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Posiedzenie sądu, podczas którego zapadła decyzja o tymczasowym aresztowaniu 37-latka, odbyło się w szpitalu.

Do wypadku, w którym zginęło małżeństwo z miejscowości Przędzel w powiecie niżańskim, doszło w sobotę, 3 lipca. Według wstępnych ustaleń prokuratury, samochód Audi S7 kierowany przez Grzegorza G. jechał z nadmierną prędkością, do tego wyprzedzał inny pojazd na zakręcie, na podwójnej linii ciągłej. W efekcie zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka Audi A4, którym podróżowała rodzina z Przędzela. Skutki okazały się straszne – w wypadku zginęła 37-letnia Marzena K i jej 40-letni mąż Mariusz. Cudem ocalał niespełna 3-letni chłopiec, wieziony z tyłu auta, w foteliku. Jak się potem okazało, Grzegorz G. był pod wpływem alkoholu – badanie krwi wykazało u niego 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Sprawca wypadku również został ranny, jednak jego obrażenia nie zagrażały życiu. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację brzucha. Od chwili umieszczenia w lecznicy, był stale pilnowany przez policję. W poniedziałek, 5 lipca, prokuratura postawiła mu zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości oraz jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości. Grzegorz G. nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Za zarzucane czyny, grozi mu do 12 lat więzienia.

Prokuratura już wcześniej chciała zastosować wobec mężczyzny areszt, jednak nie zgodzili się na to lekarze. Gdy ustały przeciwwskazania medyczne, wniosek o aresztowanie Grzegorza G. trafił do sądu. Decyzja zapadła w środę, 7 lipca, w godzinach popołudniowych.

Wypadek w rejonie Jamnicy poruszył opinię publiczną, sprowokował też ogólnopolską dyskusję o sposobie karania nietrzeźwych sprawców wypadków. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że służby prawne resortu sprawdzą możliwość oskarżenia Grzegorza G. o zabójstwo.

Małżeństwo K. osierociło trzech synów w wieku 3, 9 i 10 lat. Dziećmi zaopiekowała się najbliższa rodzina. W internetowej zbiórce pieniędzy mających pomóc w ich wychowaniu, zebrano już ponad 1,140 mln zł.

4 komentarze