Stalowa Wola. W miejscu parkingu dla busów stanie biurowiec - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Stalowa Wola. W miejscu parkingu dla busów stanie biurowiec

0

Przy ul. Okulickiego w samym centrum miasta są dwie najszpetniejsze nieruchomości Stalowej Woli. Jedna, to architektoniczna pamiątka z lat 70. ub. wieku pod nazwą „Dworzec PKS”. Druga jest po przeciwnej stronie ulicy i nie ma nazwy. To niezagospodarowany od kilku dziesięcioleci parking, z którego we wszystkich kierunkach odjeżdżają busy. Parking wkrótce ma być zagospodarowany i pasażerom w oczy zajrzało widmo przystanków dalekich od centrum.

Na miejscu parkingu jeszcze w tym roku Agencja Rozwoju Przemysłu wkrótce zacznie stawiać biurowiec. Z biurowca, a zwłaszcza z jego dwupiętrowej wielkości kpią jedni, a drudzy go chwalą, bo zawsze lepszy wróbel w ręku, niż bażant na sęku. Tak czy inaczej jest już decyzja i biurowiec ARP wypchnie z parkingu busy. Pozostaje pytanie: Gdzie?

Rękę do prywatnych przewoźników wyciąga tu starostwo powiatowe. Dworzec przy ul. Okulickiego jest częścią stalowowolskiego PKS, a Przedsiębiorstwo KS jest firmą powiatową. Powiat dworca chce się pozbyć od dawna. Zawarł w tej sprawie nawet kontrakt z tarnobrzeskim biznesmenem, który dworzec miał przejąć i wybudować na jego miejscu galerię handlową z zachowaniem funkcji dworcowej. Inwestor jednak zapłacił tylko część umownej kwoty i dopóki nie dopłaci reszty, nieruchomością z zatokami autobusowymi włada powiat i może z nią robić, co tylko chce. Chociażby wynająć jedno albo więcej stanowisk prywatnemu przewoźnikowi.

Zobacz także: 
– Poważny wypadek na drodze Stalowa Wola – Tarnobrzeg, kierowca zakleszczony w pojeździe [zdjęcia]

Nikomu nie będziemy robić problemów – mówi starosta Janusz Zarzeczny o podnajmowaniu powierzchni dworcowej. Wymagana jest tylko legalizacja postoju busa na dworcu i z tym trzeba się zwracać do dyrektora PKS. Za korzystanie z infrastruktury dworcowej będzie pobierana opłata, ale nie będą to kosmiczne pieniądze, bo powiat w obecny dworzec jak zainwestuje, to najwyżej w jego pozamiatanie i załatanie najgłębszych dziur. W tak prosty sposób i przez zupełny przypadek został rozwiązany gordyjski węzeł centrum Stalowej Woli. Pusta przestrzeń niewykorzystanego parkingu zacznie przynosić podatki magistratowi, a pustawy dworzec z naprzeciwka zacznie wreszcie tętnić życiem. No i pasażerowie będą czekać na busy pod dachem. (jm) Fot. J. Mielniczuk

Udostępnij

Zostaw odpowiedź