Strażacy nie odpuszczają - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 30 listopada
kondolencje
reklama

Strażacy nie odpuszczają

0

remiza (Medium)Samborzeckim strażakom nie udało się wygrać z wójtem. Mimo wielomiesięcznej już przepychanki i wymiany pism,  wójt postawił na swoim: strażacy nie zajmą dodatkowych pomieszczeń remizy w Samborcu. Przetarg na ich wynajem już został ogłoszony. Strażacy mówią, że nie odpuszczą, i wystosowali już skargę do wojewody, prawdopodobnie  sprawę skierują też do sądu.

Wracamy po raz kolejny do konfliktu  samborzeckich strażaków z wójtem gminy.  A poszło o remizę, a konkretnie o pomieszczenia po sklepie, które strażacy chcieli  zaadaptować na garaż, w którym trzymaliby  nową łódź motorową. Na to nie zgodził się  wójt, a łódź od kilku miesięcy przechowywana jest w garażu jednego ze strażaków.  W  ostatnim czasie wydawało się, że ten  tragikomiczny spór pomiędzy strażakami  a wójtem się zakończy, jednak nic z tego,  teraz mamy kolejne jego odsłony.

A zaczęło się od tego, jak już pisaliśmy  we wcześniejszych publikacjach, że strażacy, chcąc zaadaptować część remizy na  drugi garaż, wypowiedzieli umowę najmu  właścicielce sklepu, który był prowadzony  w  tych pomieszczeniach. I  wtedy do akcji  wkroczył wójt, ostrzegając strażaków, że  jeśli oni nie cofną wypowiedzenia, to on  wymówi im umowę na użyczenie remizy.  Miał do tego prawo, ponieważ budynek,  mimo że w całości był użyczony strażakom,  stanowi jednak mienie gminne. Strażacy  postawili na swoim, wobec tego wójt Witold  Garnuszek spełnił swe groźby. Tłumaczył  wówczas, że choć wypowiada strażakom  umowę, nie ma zamiaru ich z  remizy wyrzucać.

Chodziło o  to, aby on jako wójt  mógł dysponować remizą i wynajmować lub  użyczać jej pomieszczenia.  Korespondencja pomiędzy urzędem  a strażakami trwała, okres wypowiedzenia  się kończył, i nic nie wskazywało na to, że  do porozumienia dojdzie. Sklep przez kilka  tygodni nie funkcjonował, natomiast strażakom z końcem października skończył się  okres wypowiedzenia, ale nadal cały sprzęt  trzymają w remizie, mimo że z formalnego  punktu widzenia są już w niej dzikimi lokatorami. Żadna inna umowa pomiędzy nimi  a wójtem nie została podpisana.  – Takie rzeczy są możliwe tylko w  naszej  gminie, nigdzie indziej. Straż pożarna, która należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i dysponuje nowoczesnym  sprzętem, została pozbawiona możliwości  dysponowania remizą, z  którą od lat była  związana. U nas jest niestety tak, że wygrywa  nie ten, kto ma rację, tylko ten, kto ma władzę – mówi Wiesław Jarosz, prezes OSP  w Samborcu. (…)

Józef Żuk

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

remiza (Medium)

Udostępnij

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.