Taraban w Iwaniskach zabrzmi mimo pandemii [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
czwartek, 28 października
reklama

Taraban w Iwaniskach zabrzmi mimo pandemii [zdjęcia]

0

Mimo pandemii i spowodowanych nią ograniczeń, także w tym roku na rozpoczęcie Świąt Wielkanocnych w Iwaniskach zabrzmi taraban. Zwyczaj bicia w wielki bęben, którym oznajmiano Zmartwychwstanie Chrystusa kultywowany jest tu od pokoleń.

Skąd się wziął? Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Jedna z często powtarzanych legend mówi, że zwyczaj sięga zamierzchłych czasów potopu szwedzkiego. Podobno opuszczając Iwaniska wojska Karola Gustawa pozostawiły przypadkowo wielki taraban, który od tamtej pory wykorzystywany jest w okresie wielkanocnym.

Nawet w czasie II wojny światowej, choć okupanci niechętnym okiem patrzyli na wszelkie przejawy tego typu obrzędowości, tradycja bębna była podtrzymywana. Właściwa część rytuału rozpoczyna się w Wielką Sobotę. Na kilka minut przed północą bęben wnoszony jest do kościoła, gdzie trwa jeszcze czuwanie przy grobie. Dokładnie z wybiciem północy rozpoczyna się kilkunastominutowy koncert najbardziej doświadczonego wirtuoza, poczym już cały korowód doboszów wędruje z bębnem najpierw pod plebanię, a stąd dalej wszystkimi ulicami miejscowości. Zwyczaj nakazuje zagrać przed domem każdej panny, a w sporadycznych przypadkach również u kawalerów, którzy w danym roku zamierzają zawrzeć związek małżeński. Potem bęben wraca do kościoła na procesję rezurekcyjną. W jej trakcie zazwyczaj jeden werblista wybija miarowy, poważny rytm marsza. Podczas mszy również w odpowiednich momentach odzywa się taraban.

W tym roku wszystko wyglądać będzie nieco inaczej.

– Nikt u nas nie wyobraża sobie tego, by ta kultywowana od pokoleń tradycja mogła zostać przerwana – mówi Kamil Grudzień z OSP w Iwaniskach, jeden z bębniarzy. –Będziemy grać tylko o północy przed Grobem Pańskim, i na rezurekcji. Zrezygnowaliśmy natomiast z nocnego grania pod domami. Bębniarze zachowają wszelkie środki ostrożności. Oczywiście będą w maseczkach, a dodatkowo mają grać wyłącznie pojedynczo, podczas gdy normalnie rytm wybijało czasem kilka osób jednocześnie.

Na facebookowej stronie parafii pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej będzie można zobaczyć transmisję online z tarabanienia oraz mszy rezurekcyjnej.

Fot. arch.

Udostępnij

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.