reklama
Tarnobrzeg. 52-latek ofiarą oszustwa "na Blika". Stracił wiele pieniędzy - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 9 sierpnia
reklama

Tarnobrzeg. 52-latek ofiarą oszustwa „na Blika”. Stracił wiele pieniędzy

1

Policja, niejednokrotnie w swych apelach, czy kampaniach informacyjnych, przypominała o zagrożeniach związanych z oszustwami internetowymi. Mieszkanka Tarnobrzega, wystawiając na sprzedaż przedmioty nie sądziła, że skontaktuje się z nią oszust, który za pomocą przesłanego linka, będzie usiłował wejść na jej konto bankowe. Kobieta nie dała się zwieść oszustowi, stosowała zasady bezpieczeństwa, o zdarzeniu zaalarmowała policjantów. Niestety ofiarą oszustwa na Blika padł 52-latek. Mężczyzna stracił blisko 3 tys. zł.

W sobotę, policjanci otrzymali zawiadomienie o usiłowaniu oszustwa przy sprzedaży towaru na platformie ogłoszeniowej. Z uzyskanych informacji wynikało, że mieszkanka Tarnobrzega, wystawiła na sprzedaż przedmioty w kwocie 140 i 200 zł. Po krótkim czasie, jej towarem zainteresowała się osoba, która deklarowała chęć zakupu. Nieznany mężczyzna skontaktował się z kobietą za pośrednictwem popularnego komunikatora internetowego i twierdził, że kuriera zamówi osobiście wysyłając sprzedającej link, w celu przeprowadzenia transakcji poprzez przelanie środków na jej rachunek bankowy.

Oszust żądał podania numeru konta i wypełnieniu formularza, a następnie autoryzowania zakupu otrzymanym z banku kodem. W ten sposób usiłował uzyskać dostęp do konta bankowego kobiety i wejść w posiadanie zgromadzonych na nim pieniędzy. Tarnobrzeżanka nie dała się zwieść oszustowi, sprawdziła informacje w biurze obsługi klienta firmy kurierskiej i o zdarzeniu poinformowała policjantów.

Niestety w piątek, ofiarą oszustwa na Blika padł 52-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Mężczyzna stracił blisko 3 tys. zł.

Zobacz także:
– Nowe informacje, zdjęcia i wideo z wypadku na trasie Tarnobrzeg – Stalowa Wola

Oszustwo polega na przejęciu przez przestępcę konta w serwisie społecznościowym. Po włamaniu się i przejęciu konta, oszust prosi za pomocą komunikatora znajomych właściciela konta o udostępnienie kodu BLIK. Zazwyczaj chodzi o kwoty rzędu kilkuset złotych, a przestępcy podszywający się pod właściciela konta, tłumaczą się np. tym, że właśnie robią zakupy i zapomnieli portfela i próbują przekonać ofiary do przekazania im pieniędzy. Zwykle uzasadniają to nagłą sytuacją. Ofiara podaje kod, a następnie potwierdza transakcję w swojej aplikacji bankowości mobilnej. W ten sposób sama daje przestępcy pieniądze.

Pamiętajmy, że oszuści dysponując naszym kodem BLIK mogą bez problemu wypłacić gotówkę z bankomatu albo zapłacić za zakupy przez internet. Co prawda właściciel konta musi potwierdzić transakcję, ale robi to wierząc, że pomaga swojemu znajomemu, który znalazł się w potrzebie.

Co zrobić, by nie dać się oszukać?

Przede wszystkim nie udostępniajmy nikomu swojego konta bankowego i danych do logowania.

Pamiętajmy, że w sieci nie brakuje nieuczciwych osób, które oszukując, w łatwy i szybki sposób chcą osiągnąć zysk. Ostrzegajmy swoich bliskich przed zagrożeniami ze strony oszustów. Zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym – stosujmy zasadę ograniczonego zaufania i nikomu nie udostępniajmy danych logowania do naszych kart czy rachunków bankowych.

Jeśli osoba podająca się za pracownika banku żąda zweryfikowania naszych danych i danych konta lub zainstalowania jakiegokolwiek oprogramowania, rozłączmy się i zadzwońmy do biura obsługi klienta banku. Jeśli „konsultant” proponuje nam zainstalowanie oprogramowania typu AnyDesk, możemy być pewni, że to oszustwo.

Źródło: KMP Tarnobrzeg

 

Jeden komentarz

  1. Miałam podobną sytuację pół roku temu. Szukają naiwnych, łatwowiernych ludzi. Kontaktują się przez WhatsAppa. W moim przypadku była to kobieta. Sprzedawany przedmiot na olx-ie był do odbioru osobistego, ale ona namawiała do wysłania kurierem (zupełnie nieopłacalne), nawet w końcu zadzwoniła, by mi oznajmić, ze jestem zacofana i boję się użyć „nowoczesnego sposobu”. Hieny.