Tarnobrzeg-Mokrzyszów. Blachy zagrażają życiu przechodniów [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Tarnobrzeg-Mokrzyszów. Blachy zagrażają życiu przechodniów [zdjęcia]

2
1 z 6

Jeden z naszych czytelników zgłosił nam, że przy budynku na głównym skrzyżowaniu w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie runął płot z blach. Elementy leżą obecnie luzem. – Jeśli mocniej zawieje wiatr, na niebezpieczeństwo narażeni są przechodnie! – alarmuje.

W centrum Mokrzyszowa znajduje się budynek ogrodzony płotem z blachy. Jego fragment niedawno zawalił się. Elementy leżą tuż obok chodnika i jezdni. To sprawia spore niebezpieczeństwo w przypadku mocnego wiatru.

Niszczejący budynek zabytkowej oficyny w Mokrzyszowie

Budynek, który ogrodzony jest wspomnianym płotem, to zabytkowa oficyna dworska z pierwszej połowy XIX wieku. Los niszczejącego od lat budynku bulwersuje mieszkańców. Jest ona wpisana do gminnego rejestru zabytków.

Były plany, by stworzyć tam restaurację myśliwską. Właściciel nie uzyskał jednak ministerialnej dotacji na ten cel i temat remontu zabytku ucichł. Później służby konserwatorskie przeprowadzały, wraz z miejskim Nadzorem Budowlanym, kontrole obiektu. Za brak dbałości o zabytkowy obiekt, Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków groził karą, która mogła wynosić nawet 500 tys. zł. Tego typu sprawy trafiają również do prokuratury i sądu.

Zobacz także:
– Zatrucie czadem w Ślęzakach. W domu znajdowała się wieloosobowa rodzina [zdjęcia]

Cóż z tego jednak, skoro w przypadku jednej z kamienic w Tarnobrzegu taka sprawa zakończyła się umorzeniem ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu – mówili “Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” w 2019 roku pracownicy WUOZ.

Teraz, obok rozpadającego budynku oficyny, zawala się również odgradzający ją płot. Zagraża to zarówno pieszym, jak i kierowcom, podróżującym po bardzo ruchliwym skrzyżowaniu na drodze relacji Tarnobrzeg – Stalowa Wola.

Zawalony płot w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie

1 z 6
Udostępnij

2 komentarze

  1. Ostatnio z ust Bożka słyszałem zdanie że odpowiada za swoje decyzję. Moim zdaniem to kiepski żart że strony prezydenta. Jeśli się mylę to gdzie jest urzędas który oddał ten budynek w prywatne ręce. Gdzie jego odpowiedzialność za swoje decyzję?! Zaznaczę tu że gdy był sprzedawany miał dach a nawet okna. Dziś jest to ruina. Jak można było to sprzedać osobie która nie miała zamiaru tego remontować. Kupowawa nieruchomości w całym regionie. Czy tylko po to aby prać brudne pieniądze??! Który urzędas i kiedy za to odpowie prezydencie Bożek?!

  2. Tak samo jest w parku w dzikowie
    Z dachów zrujnowanych budynków powozowni zwisaja blachy
    Gromadzą się tam nieletni
    Utnie komuś głowę to może wreszcie ktos cos z tym zrobi