Tarnobrzeg. Ruszył proces mężczyzny, który zakatował kobietę, a potem poćwiartował jej ciało [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 30 listopada
kondolencje
reklama

Tarnobrzeg. Ruszył proces mężczyzny, który zakatował kobietę, a potem poćwiartował jej ciało [zdjęcia]

1
1 z 6

Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu rozpoczął się proces 32-latka, który najpierw bestialsko skatował swoją 66-letnią znajomą, doprowadzając do jej śmierci, a potem piłami i siekierami rozczłonkował jej zwłok i usiłował je spalić. Grozi mu dożywocie. Rozprawa toczy się z częściowo wyłączoną jawnością.

Rozpoczęty w Tarnobrzegu proces to finał makabry, która rozegrała się w styczniu br. w Zdziechowicach Drugich niedaleko Stalowej Woli. 9 stycznia 32-letni Roman S. bestialsko skatował tam 66-letnią Jadwigę K., z którą wcześniej biesiadował. 32-latek i 66-latka byli parą, młody mężczyzna poczuł się zazdrosny i zarzucił kobiecie, że go zdradza. Pobił ją tak ciężko, że doprowadziło to do jej zgonu.

Zawarty w akcie oskarżenia opis obrażeń, jakie zadał 32-latek kobiecie jest przerażający. Potęguje to fakt, że jest to tylko wycinek całego obrazu zbrodni. Śledczy musieli ograniczyć się w opisie wyłącznie do tych części ciała kobiety, które udało się odnaleźć. Podczas odczytywania aktu oskarżenia, Roman S. zachował kamienny spokój i nie okazał cienia skruchy.

Po zbrodni, Roman S. postanowił zatrzeć po sobie ślady. Dwoma piłami kabłąkowymi i dwoma siekierami rozczłonkował ciało Jadwigi K. Część odciętych fragmentów spalił w piecu, resztę ukrył na terenie posesji. Głowy kobiety nie odnaleziono do dziś.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z kompanów 32-latka, 54-letni Piotr K.,który biesiadował wraz z Romanem S. i Jadwigą K., opowiedział w miejscowym sklepie o tym, że na posesji doszło do zbrodni. Informacja ta szybko trafiła do organów ścigania.

Przeszukanie posesji doprowadziło do znalezienia fragmentów poćwiartowanego ciała Jadwigi K. Roman S. został zatrzymany i osadzony w areszcie tymczasowy.

W trakcie trwającego od stycznia śledztwa, Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu ustaliła okoliczności makabry, do której doszło w Zdziechowicach Drugich. Efektem tego jest akt oskarżenia odczytany w środę, 22 września, w tarnobrzeskim sądzie. Roman S. odpowiada za spowodowanie u kobiety ciężkiego uszczerbku ciała skutkującego śmiercią i za zbezczeszczenie jej zwłok. Na ławie oskarżonych, oprócz Romana S. zasiadł również Piotr K. Prokuratura zarzuca mu niepowiadomienie organów ścigania o popełnionej zbrodni, mimo posiadania informacji na ten temat.

Proces przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu będzie się toczył z częściowym wyłączeniem jawności. Decyzją sądu, jawne będzie tylko odczytanie aktu oskarżenia i, na koniec procesu, odczytanie wyroku. Obrońcy oskarżonych domagali się całkowitego wyłączenia jawności postępowania.

Romanowi S. grozi wyrok więzienia od 5 lat do dożywocia, Piotrowi K. kara do 3 lat pozbawienia wolności.

1 z 6
Udostępnij

Jeden komentarz