W Tarnobrzegu gęś-celebrytka skradła show liderowi Platformy [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański

W Tarnobrzegu gęś-celebrytka skradła show liderowi Platformy [zdjęcia]

9
1 z 18

Jezioro Tarnobrzeskie dorobiło się pierwszej celebrytki. Ma na imię Pipa i uwielbia kamery i błysk fleszy. Choć nie jest zbyt rozmowna, potrafi przyciągnąć uwagę. W piątek, 16 maja, skradła show podczas konferencji wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Borysa Budki. Polityk pokornie ustąpił jej miejsca i zrobił sobie z nią zdjęcie. Pipa to…. oswojona gęś rezydująca na terenie Wake Parku nad Jeziorem Tarnobrzeskim. – Dobrze, że to nie kaczka – skwitował jeden z towarzyszących politykowi działaczy.

Pipa wychowała się na terenie Wake Parku od pisklaka. Od zawsze też wykazywała wielkopańskie maniery. Teren Wake Parku traktuje jako swoje włości. Lubi kontakt z ludźmi, choć nie wszystkich dopuszcza do konfidencji. Z właścicielami wodnego parku spaceruje niczym pies, ale intruzów potrafi przegonić. Jest też prawdziwym „zwierzęciem medialnym”. Uwielbia być w centrum zainteresowania, w blasku fleszy, świetnie czuje się też przed kamerami. Uczestniczyła m.in. w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, często pływa razem z zażywającymi lodowatych kąpieli „Morsami”, dyscyplinuje turystów korzystających z atrakcji Wake Parku. Teraz zdecydowała się „wypłynąć” na szersze wody.

Podczas konferencji prasowej Borysa Budki nad Jeziorem Tarnobrzeskim przyglądała się zamieszaniu medialnemu z boku, pozwoliła politykom wygłosić swoje przesłania, ale w końcu zdecydowała, że nadszedł jej czas. Wyszła do licznej grupy dziennikarzy i zaczęła pozować fotoreporterom i kamerzystom, kradnąc politykom cały show.

Urok gęsi celebrytki sprawił, że politycy pokornie ustąpili pola. Jeden z lokalnych działaczy skwitował tylko sytuację, mówiąc, „dobrze, że to nie kaczka”.

Pipa pozwoliła Borysowi Budce na zrobienie sobie z nią zdjęcia i wróciła do pozowania przed kamerami. W końcu jednak uznała, że poświęciła wystarczająco dużo czasu mediom i na zawołanie „Pipa, chodź na kawę”, spokojnie powędrowała do pobliskiej kawiarni.

1 z 18
Udostępnij

9 komentarzy

  1. nie polityk na

    “Jeden z lokalnych działaczy skwitował tylko sytuację, mówiąc, „dobrze, że to nie kaczka”.”

    Nie powinny padać z ust polityka takie teksty sugerujące nazwisko jednego z polityków. To się nazywa brak kultury POlitycznej.

  2. Śmieszne aż bolesne na

    Czytając powyższe komentarze można by rzec tylko jedno.. Macie łby z tego samego materiału,, co Wasz guru Kaczafi torbę.. Ha,ha

  3. Pipa? Jakoś z gęsią mi się nie kojarzy. Mam inne skojarzenia, jako erotoman. Kto tak nazwał tą gęś to sam jest pipa.

  4. Nik nie wiedzial nawet ze przyjedzie bo jak by ludzie sie dowiedzialy to by jajami dostaly w pysk lepiej po cichu i tylko telewizja by rozglasniala te glupoty to sa szkodniki dla polski a ten P. Norbert to ladnie wdupe wchodzil budcce tak sie nie buduje polski P.Norbercie ludziom trzeba dac prace a nie zabierac .pozdrawiam

    • PO nie była partią dla Polaków tylko dla Niemców wygodną. Tak poza tym to nie liczyli się z Polakami a tylko dbali o swoje stołki i kasę. Niewiele brakowało a doprowadziliby Polskę do ruiny. Niejaki Sienkiewicz ministerek mówił “Polski już nie ma” i o to ryżemu Tuskowi i spółce chodziło. Wyprzedać Polskę obcym, pozbawić pracy i dochodów Polaków, co się da zniszczyć.
      Zachowujecie się jak zacietrzewione indory w nienawiści do PiS-u. Nie jestem z PiS, ale przynajmniej nie niszczą Polski tak jak PO-wcy.
      Precz Z Polski, do Czwartej Rzeszy!! Wszyscy, bez wyjątku !!!

  5. Komunisci powstalo jezioro tylko mogli powiedziec ile ludzi stracilo prace przez nich. Ta partia jest tylko dla bogatych a ludzie biedniejsze maja robic dla nich ludzie cygany i oszusci a ten budka to wyglada jak z obozu

Zostaw odpowiedź