Zamek strzeże swoich sekretów [W najnowszym TN]

0

Przez wieki narosło wokół tego miejsca wiele legend o duchach, skarbach i ukrytych przejściach. Nic dziwnego – na temat dziejów jednej z najwspanialszych magnackich rezydencji na Sandomierszczyźnie – zamku w Ossolinie – ciągle wiemy zaskakująco niewiele. 

Charakterystyczna arkada mostu, rozpiętego wysoko ponad dnem wąwozu, jest jedną z nielicznych pozostałości po rodowej siedzibie Ossolińskich. To doskonale rozpoznawalny obrazek. Można powiedzieć, że stał się jedną z wizytówek regionu. Most łączył niegdyś dwa wyniosłe wzgórza. Na jednym znajdowało się podzamcze, na drugim zamek. Jak wyglądał? Nie ma co do tego stuprocentowej pewności, choć zachowały się dwie akwarele, na których widać stojącą jeszcze budowlę. Jedna to dzieło Zygmunta Vogla, druga – Jana Klauzmonta. Obie datowane są na 1794 rok. Vogel „sportretował” zamek od strony południowej, Klauzmont od północnej. Rzecz w tym, że to, co widać na obu tych obrazach, mocno się od siebie różni. Można odnieść wrażenie, że przedstawiają dwa zupełnie inne obiekty…

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.

KUP e-TN:

Share.

Comments are closed.