Zasłonić sąsiada

0

Tak galerie handlowe walczą o  klienta. Jedna chce zasłonić widok na drugą. Gdzie? W Stalowej Woli. Ogrodzenie  najpewniej  powstanie  lada  dzień.  Na razie zamontowano solidną i gęstą palisadę z wysokich stalowych słupków. Na niej ma zostać zamontowane pełne,  blaszane  ogrodzenie,  wysokie  na  2,2  metra. Najwyższe,  na  jakie  nie  jest  potrzebne  pozwolenie na budowę.

To, że ma być ono pełne (a nie będzie to np. ażurowa siatka) zdaje się świadczyć, że nie chodzi tylko  o  utrudnienie  komunikacji  pomiędzy  obydwoma obiektami. Ogrodzenie praktycznie zasłoni przed klientami  pierwszej  w  mieście  Galerii   Delikatesy „Centrum”, należącej do rzeszowskiej spółki „Frac”, najnowszą galerię „Stal”, wybudowaną przez stalowowolską spółkę „Wtórstal”.

Obydwa obiekty usytuowane są w służącym działalności handlowej obszarze położonym pomiędzy ulicami Handlową i Niezłomnych. W ich sąsiedztwie znajduje się chyba największy w mieście, i na ogół nigdy nie wykorzystywany do końca, parking samochodowy. Dotychczas służył klientom „Fraca”, często był użyczany organizatorom imprez sportowo-samochodowych. Teraz mają prawo korzystać zeń też klienci nowej galerii.

 Ale dobrze zorientowani w temacie twierdzą, że w gruncie rzeczy nie o korzystanie z parkingu chodzi, a  o  konkurencję.  Podobno  na  etapie  lokalizowania najnowszej  galerii  miały  zapaść  pomiędzy  właścicielami obu obiektów ustalenia, że nie będą sobie wzajemnie  wchodzić  w  paradę,  co  w  praktyce  oznacza, że „Wtórstal” miał się wystrzegać wprowadzania do swego obiektu konkurencyjnych dla „Centrum” branż handlowych.

Tych zaś jest tu multum, od chińskiego centrum handlowego, poprzez supermarket spożywczy, liczne sklepy kosmetyczne, tekstylne, obuwnicze z  artykułami  dziecięcymi,  gospodarstwa  domowego, pamiątkarskie,  prasowe,  aptekę,  bistro  itp.  „Galernicy”  ze  „Stali”  musieliby  mieć  nie  lada  pomysł  na biznes handlowy, chcąc znaleźć branże niekolidujące z interesami sąsiadów. Ale – jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – mieli się na takie warunki zgodzić, by móc się w ogóle tu wybudować… (…)

Jerzy Reszczyński

Więcej w papierowym wydaniu “TN”.

Share.

Comments are closed.