reklama
reklama
Zawodnicy z całego kraju na II Festiwalu Biegowym Sandomierskim Szlakiem Winiarskim [zdjęcia] - Tygodnik Nadwiślański
czwartek, 6 października
reklama

Zawodnicy z całego kraju na II Festiwalu Biegowym Sandomierskim Szlakiem Winiarskim [zdjęcia]

0
1 z 9

110 biegaczy z różnych stron Polski przemierzało dzisiaj (w sobotę, 3 września) szlaki wiodące przez sandomierskie winnice. Trasy były malownicze, ale wymagające. 

Zawodnicy przyjechali do Sandomierza między innymi ze Szczecina, Sztumu, Ustki, Kołobrzegu, Warszawy, Łodzi, Lublina, Rzeszowa i Wrocławia.

Festiwal Biegowy Sandomierskim Szlakiem Winiarskim ma na celu przede wszystkim promocję odradzającego się od kilkunastu lat lokalnego winiarstwa. Trasy biegowe wytyczone zostały w sumie po ośmiu winnicach – w samym Sandomierzu oraz w okolicach miasta. Wyzwanie pokonania najdłuższej, 70-kilometrowej, podjęło 16 osób. Pozostałe trasy miały po 27 i 17 kilometrów. Przygotowano również 17-kilometrowy marsz nordic walking.

– Szlak wiodący przez Góry Pieprzowe jest malowniczy, ale też bardzo trudny. Na szczęście, dzisiaj pogoda dopisała i jest trochę łatwiej. W czasie deszczu robi się tam ślisko, przez to niebezpiecznie – mówił Jacek Łabudzki, ultramaratończyk, współorganizator festiwalu.

Iwona Szot z Lublina przyznała, że do udziału w imprezie skusił ją urokliwy Sandomierski Szlak Winiarski. – Koleżanka ma winnicę i mocno reklamowała ten bieg – dodała biegaczka.

Joanna Gierchoła również z Lublina żartowała, że biega, by uciec peselowi. Tydzień wcześniej brała udział w bardzo wymagającym Biegu Janosika po Spiszu, na dystansie 37 kilometrów.

Wśród uczestników nie brakowało oczywiście reprezentantów naszego regionu. Elżbieta Kulita z Sandomierza i Agnieszka Strońska z Tarnobrzega wybrały bieg na 17 kilometrów.

Staramy się biegać na co dzień. Robimy to przede wszystkim dla przyjemności. Bierzemy udział w tym wydarzeniu, ponieważ bardzo podoba nam się atmosfera biegowych festiwali i spotkań. Poza tym na uczestników zawsze czeka medal, który jest miłą pamiątką – powiedziała pani Elżbieta Kulita.

Pani Agnieszka dodała, że wyniki nie są najważniejsze. – Ważniejsze jest, że chce się zejść z kanapy i wyjść z domu, a także spalić trochę kalorii – zaznaczyła biegaczka.

Obie panie zachwycały się wyznaczonymi, malowniczymi trasami.

Specjalny bieg przygotowano dla samorządowców. Na starcie pojawił się jednak tylko jeden – Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów. Wziął on udział w marszu nordic walking.

Biegam zwykle raz w tygodniu niewielkie dystanse po 8-10 kilometrów. Robię to dla przyjemności, ale również po to, aby promować sport. Każda dyscyplina jest dobra, byle tylko się ruszać. Za tydzień wystartuję w naszych obrazowskich biegach – zapowiedział Krzysztof Tworek.

Zawodnicy wyruszyli sprzed klasztoru św. Jakuba, obok którego znajduje się winnica. Na trasie mogli się wzmocnić sokiem z winogron, przygotowanym przez winiarzy. Meta również zlokalizowana była na terenie ojców dominikanów. Na biegaczy czekały pamiątkowe medale i nagrody rzeczowe.

1 z 9

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.