Niechciani ludzie w niechcianym bloku

0

Ogromne kontrowersje budzi sprawa dawnego bloku pracowniczego w Gorzycach, którym dotychczas zarządzała spółka Federal Mogul, pomimo że nie była jego posiadaczem. Lokatorzy budynku w ubiegłym tygodniu zostali pozbawieni prądu, pod koniec marca zostanie odcięty gaz i woda…

…a następnie zostaną oni bez dachu nad głową, jeśli strony konfliktu – prawowici właściciele nieruchomości – nie pójdą na kompromis.

Przedstawiciele rodu Mieszczańskich, współwłaściciele nieruchomości (patrz ramka), dobytku tego nie chcą, bo jego przejęcie wiąże się z problemami społecznymi. Mieszkańcy bloku (sześć rodzin), poza dwiema osobami, nie płacą czynszu, nie regulują rachunków za energię, gaz, wodę, przeglądy techniczne budynku.

Koszty te dotychczas ponosił Federal. Ponadto większość mieszkań zajmowanych „jest na dziko”. Lokatorzy nie mają podpisanych żadnych umów ani z Federal Mogul Gorzyce, ani z WSK Gorzyce. Spółka  Federal  Mogul  po  wielu  latach  utrzymywania bloku i ludzi powiedziała – dosyć.

Jednym z odczuwalnych dla lokatorów kroków było rozwiązanie umów na dostawę mediów. Na pierwszy rzut poszedł prąd. Na bloku pojawił się transparent o treści: „Protest: oddajcie ludziom światło, nie wyrzucajcie ludzi na bruk. My was wybraliśmy, a w potrzebie zostaliśmy sami. Żądamy zainteresowania”.

 – W tym bloku przez lata mieszkali pracownicy dawnego WSK. To od jednego z nich podnajęłam lokal. Za czynsz płacę co miesiąc 305 złotych, mam małe dziecko, z drugim jestem w trzecim miesiącu ciąży i nawet nie mogę ugotować obiadu. Nie mam dokąd się wyprowadzić. Transparent wisi, a nikt do nas nie przychodzi – denerwuje się Marta Biernat, mieszkanka bloku.  – Chcemy,  żeby  umowy  na  najem  zostały  podpisane z tymi rodzinami, które zobowiążą się utrzymywać mieszkanie. Prosimy o założenie indywidualnych liczników. Wtedy będzie wiadome, kto płaci rachunki – proponuje Piotr Woźniak (oboje na zdjęciu).

Niestety, na chwilę obecną, dwójka tych lokatorów nie ma partnera do rozmów. Zarząd FMG utrzymuje, że spółka nie była ani właścicielem nieruchomości, ani ich użytkownikiem wieczystym, nie zawierała też żadnych umów dzierżawy czy najmu.

– Budynek ten wraz z działką znalazł się w posiadaniu poprzedników prawnych FMG (WSK Gorzyce) na podstawie decyzji nacjonalizacyjnych, które następnie zostały  uchylone  przez  Naczelny  Sąd  Administracyjny.  Od 2006 roku zarząd podejmuje próby przekazania tej nieruchomości na rzecz sądownie ustalonych spadkobierców, którzy nie  są  jej  przejęciem  zainteresowani.  Fakt  jest  taki,  że  do końca  marca  br.  nastąpi  definitywne  zrzeczenie  się  bloku, a spółka przestanie ponosić koszty związane z jego utrzymaniem – tłumaczy radca prawny FMG Tomasz Wróblewski.

Być może, gdyby ludzie wywiązywali się z opłat, problemu dziś by nie było. (…)

Monika Stojowska

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.

Podziel się:

Komentarze są wyłączone.