Gadżetomania? Tarnobrzeg będzie mieć sztandar

0

DSC_1179 (Medium)Od niedawna miasto Tarnobrzeg ma swój hymn, a wkrótce będzie mieć też sztandar. Nie wiadomo za bardzo po co, za to wiadomo, że kosztować będzie ponad 5 tysięcy złotych!

Sztandar powstanie z okazji 420. rocznicy nadania Tarnobrzegowi praw miejskich. Z jednej jego strony, na czerwonym tle, widnieć będzie godło naszego kraju, czyli orzeł w koronie. Z drugiej, na niebieskim tle, znajdzie się herb Tarnobrzega, w otoczeniu napisu „Res Communius” czyli „wspólne dobro” (tę łacińską sentencję wybrał dr Tadeusz Zych), a pod nim, na żółtym tle, napis „Miasto Tarnobrzeg”.

Sztandar będzie miał kształt kwadratu o wymiarach 100 na 100 cm. Będzie przytwierdzony do drzewca, na którego czubku zamocowany zostanie odlew z brązu przedstawiający herb miasta. Spod herbu zwisać będą biało-czerwone szarfy. To „cudo” po raz pierwszy zostanie zaprezentowane szerszej publiczności podczas uroczystej sesji rady miasta, 28 maja (dokładnie w 420. urodziny miasta).

Wszystko pięknie, ale wciąż nie wiadomo, po co miastu sztandar. W końcu bez niego jakoś przeżyło 419 lat. Zresztą większość polskich miast, w tym te większe, takiego „gadżetu” nie posiada.

Prezydent Norbert Mastalerz w oficjalnym komunikacie tłumaczy, że jako symbol miasta sztandar będzie „podkreślał rangę jednostki samorządu terytorialnego w środowisku lokalnym i uświetniał uroczystości miejskie”. Krótko mówiąc nie ma co się doszukiwać głębszego sensu jego istnienia. Tarnobrzeg będzie mieć sztandar, bo czemu miałby go nie mieć? Tutaj warto dodać, że całkiem niedawno sztandar zakupiło też miasto Stalowa Wola, tyle tylko, że nie dla siebie, a dla polskiej szkoły w Niemieżu na Litwie!

Warto przypomnieć, że w ostatnich miesiącach poza hymnem i sztandarem miasto doczekało się także masztu flagowego obok pomnika Bartosza Głowackiego, maskotki, w postaci Sztygara Heńka – władcy Jeziora Tarnobrzeskiego i symbolu (?) czyli sztucznej palmy. Z tych wszystkich „gadżetów” zdecydowanie największy pożytek był z tego ostatniego, który niezależnie od tego czy się komuś podobał, czy nie, zapadał w pamięć i w jakiś sposób wyróżniał Tarnobrzeg na tle innych miast (oprócz Warszawy) – spełniał więc funkcję promocyjną. Pech chciał, że niedawno nieznany sprawca „ściął” palmę wjeżdżając w nią samochodem…

 

Share.

Comments are closed.