Nowa Dęba. Ktoś donosem chciał przerwać wiernym święcenie pokarmów przed kościołem - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

Nowa Dęba. Ktoś donosem chciał przerwać wiernym święcenie pokarmów przed kościołem

7

Tegoroczne Święta Wielkanocne przebiegają pod znakiem ograniczeń i restrykcji związanych z pandemią koronawirusa SARS Cov-2. Dotyczy to również kościołów i uroczystości religijnych. W świątyniach może przebywać dużo mniej wiernych, tradycyjne święcenie pokarmów w Wielką Sobotę odbywało się w przeważającej większości kościołów na zewnątrz. Mimo tego, w Nowej Dębie ktoś wezwał policję, bo, jego zdaniem, w jednym z kościołów łamano prawo.

 – Zgłoszenie dotyczące łamania zasad reżimu sanitarnego w jednym z nowodębskich kościołów otrzymaliśmy około godziny 11, w sobotę, 3 kwietnia. Zdaniem osoby sygnalizującej możliwość popełnienia przestępstwa dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, w kościele i w jego najbliższym otoczeniu było zbyt dużo ludzi podczas święcenia pokarmów. Świadczyła o tym, według zgłaszającego, ilość samochodów na przykościelnym parkingu – powiedziała „Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” podinspektor Beata Jędrzejewska – Wrona, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Tarnobrzegu.

Zgłoszenie zostało sprawdzone przez policjantów z Komisariatu Policji w Nowej Dębie. Okazało się, że podczas święcenia pokarmów przed kościołem pw. Matki Bożej Królowej Polski wszelkie zasady bezpieczeństwa narzucone prawem są przestrzegane.

– Zgłoszenie się nie potwierdziło. I w kościele i w czasie tradycyjnej „święconki” wszystkie zasady bezpieczeństwa były zachowane – mówi podinspektor Beata Jędrzejewska – Wrona.

Interwencja policji nie zakłóciła przebiegu uroczystości religijnej.

Zgłoszenie dotyczące uroczystości religijnej w Nowej Dębie było jedynym takim incydentem w Wielką Sobotę, w powiecie tarnobrzeskim. Niedawno jednak podobna historia wydarzyła się w Tarnobrzegu. Tam ktoś dwukrotnie wzywał policję do kościoła pw. Świętej Barbary, twierdząc, że łamane są zasady reżimu sanitarnego. Również i tamte zgłoszenia okazały się bezpodstawne.

Udostępnij

7 komentarzy

    • W Nowej Dębie też młody wikary bez maski chodzi podczas komunikowania i podczas spowiedzi a dezynfekcji to się boi jak nie przymierzając d…święconej wody!

    • Widzialem co tam się działo. Ludzi od groma na placu. Zero odstępu. Mało kto maskę miał. Skoro się bawimy w restrykcje Saintarne to czemu kościół ma być wyjątkiem?

Zostaw odpowiedź