U źródeł kolekcji stoi historia Jana Feliksa Tarnowskiego i Walerii Stroynowskiej. Połączyły ich uczucie, staranne wykształcenie i wspólna pasja do literatury, historii oraz sztuki. Na początku XIX wieku młoda para wyruszyła w dwuletnią podróż po Italii.
Tarnowscy odwiedzali muzea, galerie i kościoły, poznawali artystów i kolekcjonerów, a także kupowali obrazy, rzeźby i antyki. Przywiezione do Dzikowa dzieła stały się początkiem zbioru, który z czasem zyskał rangę jednej z najważniejszych prywatnych kolekcji na ziemiach polskich.
Już kilka lat później los kolekcji stanął pod znakiem zapytania. Podczas wojny 1809 roku Austriacy splądrowali zamek. Najcenniejsze dzieła ocalały tylko dlatego, że wcześniej zostały ukryte w beczkach i zatopione w stawach kilka kilometrów od rezydencji. Spędziły tam sześć lat.
Kolejne dekady przyniosły dalszy rozwój kolekcji, ale także trudne decyzje. Zbiory powiększano dzięki zakupom w Europie i dziedziczeniu kolejnych dzieł. Jednocześnie niektóre skarby sprzedawano, by ratować inne dobra kultury.
I wojna światowa oraz wydarzenia związane z Republiką Tarnobrzeską ponownie zmusiły Tarnowskich do ewakuacji zbiorów. Nad Dzikowem zawisła groźba rabunku, dlatego najcenniejsze zabytki i archiwum wywieziono do Krakowa. Jednak najtragiczniejszy moment nadszedł 21 grudnia 1927 roku. W nocy w Zamku Dzikowskim wybuchł pożar, który zniszczył niemal całą rezydencję. Dzięki poświęceniu mieszkańców Tarnobrzega i Dzikowa udało się ocalić najcenniejsze obrazy i księgi. Zapłacono za to jednak najwyższą cenę – zginęło dziewięć osób, wśród nich słynny lekkoatleta Alfred Freyer.
Po odbudowie zamku kolekcja wróciła na swoje miejsce. Została także wzbogacona między innymi o rękopisy „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza i „Balladyny” Juliusza Słowackiego. Tarnowscy udostępniali swoje zbiory badaczom, a rękopis narodowej epopei pokazywano najlepszym uczniom tarnobrzeskich szkół. Był to jednak ostatni spokojniejszy rozdział w przedwojennej historii kolekcji.
We wrześniu 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Najcenniejsze dzieła ponownie trzeba było wywieźć i ukryć. Po wojnie rodzina Tarnowskich została zmuszona do opuszczenia Dzikowa, część ruchomości rozkradziono, a resztę ratował Michał Marczak – kustosz kolekcji i bibliotekarz Tarnowskich. Zbiory zostały rozproszone pomiędzy różne instytucje muzealne.
Dopiero po 1989 roku rozpoczął się długi proces odzyskiwania i ponownego gromadzenia kolekcji w Tarnobrzegu. Trwał latami i wymagał wielu starań, rozmów oraz decyzji prawnych. Wolą rodziny Tarnowskich było, by ocalałe dzieła nie trafiły na rynek sztuki, lecz pozostały tam, gdzie przez pokolenia tworzyły część tożsamości Dzikowa.
Dziś Kolekcja Dzikowska jest własnością mieszczącego się w zamku muzeum. To nie tylko zbiór dzieł sztuki, ale historia, którą wielokrotnie próbowano przerwać – i która mimo wszystko przetrwała.
Materiał zrealizowano w ramach projektu „Kod autentyczności. Nieoczywiste historie Doliny Sanu i Wisły”.
Partnerem projektu jest Województwo Podkarpackie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dwie 16-latki jechały jedną hulajnogą, trafiły do...
Jaki konskwencje wobec nieodpowiedzialnej nastolatki wyciągnęła policja?
Teodor
16:34, 2026-05-29
Siarka Tarnobrzeg kończy sezon
Cracovia tylko prosimy max tak 4 : 0
misio
15:54, 2026-05-29
Niebezpieczne wyprzedzanie w Tarnobrzegu
I to jaką *%#)!&
Zomo
15:38, 2026-05-29
Zakonny DPS z Tarnobrzega szuka wsparcia
Mieszkańcy też głosowali. Większość ma prawa wyborcze. Więc może Obajtek miloner lub Zbyszek z USA załatwi jakąś kasę?
pisdopiachu
12:47, 2026-05-29