O tym się mówi

Zamknij

Dodaj komentarz

Limit podejść do prawa jazdy. Po trzech próbach wrócisz na szkolenie

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury 08:00, 22.04.2026 Aktualizacja: 09:10, 22.04.2026
Skomentuj Trzy podejścia i koniec. Tak zmieni się egzamin na prawo jazdy Obraz autorstwa freepik

Ministerstwo szykuje dużą zmianę w egzaminach na prawo jazdy. Nowe zasady mogą utrudnić zdobycie dokumentu i wydłużyć drogę do jego uzyskania.

Szykują się poważne zmiany dla przyszłych kierowców. Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad reformą systemu egzaminów na prawo jazdy, która ma uporządkować szkolenie i ograniczyć przypadki wielokrotnego podchodzenia do egzaminu bez odpowiedniego przygotowania. W grę wchodzą limity podejść, dodatkowe szkolenia, a nawet wprowadzenie „terminu ważności” całego kursu.

Trzy podejścia i powrót na szkolenie

Najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy liczby podejść do egzaminu praktycznego. Zgodnie z propozycją, po trzech niezdanych próbach kursant nie będzie mógł zapisać się na kolejny termin tak jak dotychczas. System ma wymusić przerwę i powrót do nauki, zamiast kolejnych podejść „na siłę”.

W praktyce oznacza to konieczność odbycia dodatkowych jazd w ośrodku szkolenia kierowców oraz ponownego zaliczenia egzaminu wewnętrznego. Dopiero po jego zdaniu kandydat będzie mógł wrócić na egzamin państwowy. Resort chce w ten sposób ograniczyć sytuacje, w których osoby bez odpowiednich umiejętności próbują wielokrotnie „przepchnąć” egzamin.

Limit ważności kursu

Kolejna zmiana dotyczy czasu, w jakim trzeba zakończyć cały proces zdobywania prawa jazdy. Obecnie kurs nie ma formalnego terminu ważności, co oznacza, że część osób odkłada egzamin nawet na wiele miesięcy.

Rozważany jest wariant wprowadzenia 12-miesięcznego limitu. Jeśli w tym czasie kandydat nie zda egzaminu państwowego, konieczne będzie ponowne rozpoczęcie szkolenia od początku. W praktyce oznacza to większą presję na szybkie podejście do egzaminu i utrzymanie „świeżości” umiejętności.

Egzamin bardziej „z życia”, mniej schematów

W planach jest także zmiana samej formuły egzaminu. Ministerstwo rozważa odejście od części z placem manewrowym, która dla wielu kursantów była najbardziej stresującym, a jednocześnie mało „życiowym” elementem.

Większy nacisk ma zostać położony na jazdę w realnym ruchu drogowym i sytuacje, z którymi kierowcy faktycznie spotykają się na co dzień. Równolegle zmieniony ma zostać egzamin teoretyczny, tak aby lepiej przygotowywał do praktycznej jazdy, a nie tylko do rozwiązywania testów.

Kamery i koniec „fikcyjnych” egzaminów

Zmiany mają objąć także same ośrodki szkolenia kierowców. Resort chce wprowadzić obowiązek nagrywania egzaminów wewnętrznych, podobnie jak ma to miejsce w przypadku egzaminów państwowych.

To odpowiedź na sygnały o nierzetelnym dopuszczaniu kursantów do egzaminów. Nagrania mają pozwolić na kontrolę przebiegu egzaminów i wyeliminowanie sytuacji, w których kandydaci trafiali do WORD-u bez realnego sprawdzenia umiejętności.

Co to oznacza dla kursantów?

W praktyce planowane zmiany oznaczają jedno – zdobycie prawa jazdy może być trudniejsze i bardziej wymagające niż dziś. Z jednej strony kursanci będą musieli lepiej przygotować się do egzaminów i podejść do nich w określonym czasie, z drugiej system ma ograniczyć przypadki wielokrotnych, nieudanych prób.

Na razie projekt jest na etapie konsultacji społecznych. Ostateczny kształt przepisów i termin ich wejścia w życie mają zostać ustalone w najbliższych miesiącach.

Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik

(Źródło: Ministerstwo Infrastruktury)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych

Minute po jaki Pan z rowerkiem be refleksyjnie nie patrzac na nic wbił na przejscie przed samochody, wiec tam to chyba standard

Tebek

14:53, 2026-04-22

Zderzenie na skrzyżowaniu w centrum Sandomierza

Proszę osobę poszkodowaną w wypadku o kontakt - przekażę przydatne informacje tel.: 783 903 941

DOMINIK K

12:38, 2026-04-22

Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych

Oby obrażenia rowerzystki były niegroźne i żeby kobitka wyszła z tego całą i zdrowa,bo szkoda kierującej samochodem( świadomość że komuś się coś zrobiło,nawet niewinnie jest straszna) A za ten manewr rowerzystka powinna dostać taki mandat że będzie się bała wsiąść na rower,niech lepiej łazi pieszo jak nie zna przepisów ruchu drogowego

Kierowca

10:05, 2026-04-22

Rowerzystka potrącona na przejściu dla pieszych

Większa część mieszkańców tbg to emeryci, którzy większość swojego już przeżyli. Nie zabił ich komunizm, postkomunizm, eurokołchoz, to i taki samochód też nie da rady. A gdyby nawet go potrącił, to ubezpieczenie przecież ma dobre, czasu dużo i kasy, idzie więc do sądu bo to przecież nie była jego wina! Zawsze to jakaś rozrywka na emeryturze i będzie o czym opowiadać kolegom na targu. Wesołe jest życie staruszka. Podobnie przechodnie; widzi samochód, biegnie na przejscie dla pieszych, a jak wejdzie juz na pasy to ...zwalnia jakby sił mu zabrakło. Noo ale trzeba być miłym i kulturalnym dla starszych, ustępować grzecznie i mówić " dzień dobry"

Pankracy

09:37, 2026-04-22

0%