Część zdjęć do nagrodzonego w niedzielę Oscarem filmu "Ida" Pawła Pawlikowskiego, powstała w maleńkiej wiosce Garbowice na pograniczu gmin Iwaniska i Klimontów. Tu m.in. znajduje się dom, w którym główna bohaterka wraz z ciotką graną przez Agatę Kuleszę szuka rodzinnych korzeni.
Witold Sekutowski "Idy" jeszcze nie oglądał, obserwował za to z bliska pracę jej twórców. Przez okrągły tydzień, jego podwórko pełniło rolę "centrum dowodzenia". Każdy skrawek terenu zaadaptowano dla potrzeb filmowej ekipy.
- Przyjechało mnóstwo samochodów - wspomina mieszkaniec Garbowic - W jednym miejscu postawili garderobę, w innym kuchnię, a do tego różne kontenery techników obsługujących plan. To była późna jesień, okropnie zimno, ale mimo to wszędzie kręciło się masę ludzi. Każdy był ciekaw tego, co się u nas dzieje.
We wsi nikt z pytanych nie wie, jak to się stało, że twórcy "Idy" trafili do położonych nieomal na przysłowiowym "końcu świata" Garbowic. Miejscowość leży z dala od głównych dróg. Prowadzi do niej wąziutka nitka pełnego wybojów asfaltu. Żeby dotrzeć do miejsca, które uwiecznione zostało na filmowej taśmie, trzeba dodatkowo pokonać odcinek zwykłego polnego traktu. O tej porze roku wszędzie błoto po kostki. Gdy kręcili zdjęcia, na przełomie listopada i grudnia 2012 roku, było podobnie.
Kto oglądał "Idę" pamięta moment, gdy główna bohaterka - młoda żydówka grana przez Agatę Trzebuchowską - przyjeżdża z ciotką do domu, który, przed wojną należał do jej dziadków i w którym wychowała się jej matka. To właściwie całe gospodarstwo z pokaźną stodołą i oborą. W oknach obory matka Idy robiła witraże, "żeby zwierzętom było weselej". Nawet teraz, po przeszło dwóch latach widać jeszcze kolorowe ślady na szybie. To chyba jedyna pamiątka, która pozostała po filmowcach. Poza tym nie ma tu właściwie nic do oglądania. Budynki stoją puste. Niszczeją i zarastają zielskiem.
Zagroda należy do rodziny Witolda Sekutowskiego. Od dawna nikt tu nie mieszka. Dla potrzeb filmu, w ciągu paru dni całą posesję uporządkowano i zamieniono w gospodarstwo typowe dla okresu w którym rozgrywa się akcja "Idy" a więc wczesnych lat 60-tych. Na ekranie dom w Garbowicach pojawia się kilkakrotnie. To tu Wanda Gruz (Agata Kulesza) próbuje wydobyć od Feliksa Skiby (Adam Szyszkowski) informację o losie swojego syna, siostry i reszty krewnych, których Skibowie podczas okupacji najpierw ukrywali, a potem ze strachu przed dekonspiracją zabili.
Filmowcy przyjeżdżali na plan bardzo wcześnie. Czasem techniczna część ekipy pracowała już od czwartej rano. O szóstej na nogach byli wszyscy. Cała wioska żyła tym co się działo.
- Wypożyczali od mieszkańców różne rzeczy - opowiada Piotr Grabowiec - Od jednego wzięli brony, od innego wóz, albo stary rower. Ja wynająłem do filmu krowę. Był problem, bo w uchu miała kolczyk, którego zdjąć nie można. Trzeba było tak kręcić, żeby nie był widoczny. (...)
Rafał Staszewski
Więcej w czwartkowym wydaniu "TN".
Oto zdjęcia z Garbowic zrobione dziś:
obywatel18:45, 25.02.2015
Osoby chcące poznać szczegóły zapraszam do kontaktu. jako mieszkaniec garbowic udzielę wszelkich informacji.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Powstała miniatura filmowa o Tarnobrzegu
Piknie
Po do nieba
01:00, 2026-04-04
Awaria promu Ciszyca – Tarnobrzeg. Przeprawa zamknięta
Pora na budowę kładki dla pieszych i rowerzystów.
Pieszy
00:56, 2026-04-04
Setki wiernych przeszły Plenerową Drogę Krzyżową
Setki...? Panie Kamilu bez przesady...
...
20:38, 2026-04-03
Powstała miniatura filmowa o Tarnobrzegu
Cudne, wzruszające, piękne.
Pisdopiachu
16:12, 2026-04-03