– Właściciel obiektu sam się do nas zgłosił w 2022 roku z prośbą o wydanie zaleceń jak ma to być zrobione, żeby było zgodne ze sztuką i przepisami. Otrzymał takie zalecenia i z tego co widziałem, realizował je jeżeli chodzi o dach budynku. To dobrze, bo zabezpieczenie dachu jest istotne dla zapobieżenia niszczeniu całego obiektu – mówi Sławomir Stępak, szef tarnobrzeskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z siedzibą w Przemyślu.
[FOTORELACJA]5142[/FOTORELACJA]
Wspomniany budynek, który przez wiele lat pełnił funkcję siedziby dyrekcji tarnobrzeskiego szpitala, ma burzliwą historię. Został wybudowany jeszcze w okresie zaborów i początkowo był siedzibą austriackiej żandarmerii. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, miejsce żandarmów przejęli polscy policjanci. Potem w budynku zamieszkał dr. Ferdynand Rusinowski, lekarska legenda Tarnobrzega i wieloletni dyrektor tarnobrzeskiego szpitala.
Podczas okupacji budynek został przejęty przez niemiecką żandarmerię. Na jego podwórku miała też miejsce ostatnia egzekucja mieszkańców miasta – 3 sierpnia 1944 roku, dwa dni przed ucieczką Niemców z Tarnobrzega, rozstrzelano tu czterech mężczyzn, których jedyną winą było to, że w trakcie próby zdobycia Tarnobrzega przez Armię Czerwoną, ranni czerwonoarmiści schronili się w piwnicy, w której ukrywali się też tarnobrzeżanie.
Po wojnie w budynku stacjonowali Rosjanie, tu swoją siedzibę miał tu też Urząd Bezpieczeństwa. Potem w kamienicy przez lata mieściła się dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Obecnie obiekt znajduje się w rękach prywatnych.
Nie wiadomo, czy zabezpieczenie dachu to początek większych prac dotyczących historycznego budynku.
– Zalecenia konserwatorskie zostały wydane dla całego budynku i dotyczyły jego wyglądu zewnętrznego. Ponieważ obiekt nie jest wpisany do rejestru, figuruje tylko w gminnej ewidencji zabytków, nie ingerujemy w to, co właściciel planuje zrobić w środku – mówi Sławomir Stępak
[ZT]206580[/ZT]
Zenek22:22, 23.11.2023
A co z tą przybudówka w stanie surowym która stoi obok już kilka lat?
Polak08:12, 24.11.2023
A kto jest właścicielem tego budynku? Kiedyś był Włoch.
Olo21:42, 24.11.2023
Dziś jest Polak
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
„Wariant zielony” szansą na przełamanie impasu. Jest no
wszyscy by chcieli drogi ,tylko nie przez jego własność,-najlepiej nic nie budować i pozostać w 18 wieku! szkoda słów na te dywagacje. Nie można ciągle mówić,że nie tędy....WYWŁSZCZYĆ I NIE PATYCZKOWAĆ SIĘ Z potomkami Turków i Tatarów !!!-zamieszkujących na tych terenach!!!
optymista
16:12, 2026-01-29
„Wariant zielony” szansą na przełamanie impasu. Jest no
Absolutnie nie powinno się wycinanać lasów pod budowę drogi; należy ją tak poprowadzić, aby przyroda jak najmniej na tej ingerencji ucierpiała, również dla naszego dobra🙁
Gocha
16:04, 2026-01-29
Budynek ZOL w Sandomierzu już gotowy
Ciekawe kto tam trafi ,patrioci do wykończenia
Nika
11:22, 2026-01-29
Budynek ZOL w Sandomierzu już gotowy
jak ktoś będzie miał problemy z płucami to będzie mogł się ozonowanać na przeciw spalarnia odpadów medycznych.
doktor
10:09, 2026-01-29