::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7889"}
Pogoda tego dnia była co prawda raczej... letnia, bo w godzinach popołudniowych termometry w słońcu wskazywały ponad 20 stopni, ale morsom to nie przeszkadzało. Dzięki temu pierwsze w tym roku morsowanie mogło trwać dłużej, niż bywa to przy naprawdę niskich temperaturach. Większość BodyMorsów w wodzie spędziło kilkanaście minut.
- Na starcie sezonu pogoda zawsze nam dopisuje. Zawsze jest pięknie. Chociaż wiadomo, że najlepsza aura dla morsów jest wtedy, kiedy jest naprawdę zimno. Ale na to jeszcze przyjedzie czas - mówi Grzegorz Jajko z klubu Bodymors.
- Takie prawdziwe morsowe warunki nad jeziorem ostatnio mieliśmy w zimie w 2016 roku. Wtedy ostatni raz jezioro zamarzło tak, że można było po nim chodzić - dodaje.
Nasz rozmówca zapowiedział, że w tym sezonie nad jeziorem na pewno odbędzie się duża impreza, podczas której klubowicze będą wprowadzać do świata zimnych kąpieli kolejnych śmiałków.
- Tak jak w ubiegłym roku będziemy na pewno organizować "Morsowe Love", czyli imprezę, w ramach której chcemy pozyskiwać nowych członków, chcemy zachęcać tarnobrzeżan i mieszkańców okolicznych miejscowości, do morsowania. Będziemy informować na czym to polega, pokazywać jaki jest ten świat morsowy, jak zacząć to morsowanie - mówił Tygodnikowi Nadwiślańskiemu.
BodyMorsy liczą na to, że w końcu uda im się dojść do porozumienia z władzami miasta w sprawie utwardzenia nad brzegiem jeziora siedziby klubu.
- Mamy taki plan, że chcemy zmobilizować nasze tarnobrzyskie władze do tego, żeby Klub Sportowy Bodymors w końcu miał jakąś swoją stałą miejscówkę nad tym jeziorem. Funkcjonujemy nieoficjalnie od 2011, a od 2013 oficjalnie jako zarejestrowany klub sportowy i od tamtego czasu mamy obiecywane, że w końcu będziemy tutaj mieć swoje miejsce. Natomiast dotąd nie zapadał żadne wiążąca decyzja w tej sprawie. Uważamy, że zasługujemy na to, przede wszystkim z tego powodu, że działalność klubu mocno wpisuje w promocję miasta i przede wszystkim jeziora, szczególnie w tym okresie, kiedy mamy tutaj tak zwany martwy sezon - mówi G. Jajko.
Klub Bodymors jest największym i najstarszym klubem morsów działającym naszym regionie. Swoją działalność rozpoczął od kąpieli w Jeziorze Tarnobrzeskim. Wówczas należało do niego zaledwie kilak osób. Dziś jest to dużo większa, prężnie działająca organizacja.
::news{"type":"see-also","item":"216135"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nadchodzi COP 2.0
Grubasy
P
06:42, 2026-05-20
Nadchodzi COP 2.0
Jajecznica zrób coś wreszcie w tym arp dla Tarnobrzega i załatw zmianę nazwy tej strefy, bo uwłacza ona temu biednemu miastu i jego mieszkańcom l.
Koń Rafał
06:20, 2026-05-20
Emocje na spotkaniu w Stalach koło Tarnobrzega
Siarka ich truła" dzięki tej siarce kobity w tym regionie i w tym ona żyją najdłużej w kraju 😆
Burystalowskie
23:34, 2026-05-19
16 lat od powodzi. Zdjęcia z Sandomierza [FOTO]
Trzeba było ratować Hutę
Echo Dnia
22:16, 2026-05-19