::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10142"}
Uroczystość przed wmurowaną w ścianę zamku tablicą upamiętniającą Ochotników Dzikowskich organizowana jest tradycyjnie 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego.
Podczas tegorocznego spotkania, w parku dzikowskim zjawiła się reprezentacja władz miasta, samorządu, 34 tarnobrzeskiego batalionu lekkiej piechoty WOT, harcerzy, kombatantów, rodziny ochotników z 1920 roku, przedstawiciele rodziny Tarnowskich, a także liczne grono tarnobrzeżan.
O znaczeniu czynu sprzed 105. lat mówił dyrektor tarnobrzeskiego Muzeum – Zamku Tarnowskich, prof. Tadeusz Zych. Przypomniał on, że ochotnicy, którzy z tego miejsca wyruszyli, w kluczowym momencie wojny, na front polsko – bolszewicki, pochodzili z różnych warstw społecznych.
W oddziale sformowanym, wyposażonym i uzbrojonym przez Zdzisława hr. Tarnowskiego znaleźli się m.in. jego dwaj synowie, 17-letni Artur i 19-letni Jan Juliusz. Poza nimi, wielu synów pracowników Tarnowskich – rzemieślników i urzędników, a także przeważnie bardzo młodych tarnobrzeżan i młodych włościan z okolicznych wiosek.
Oddział Ochotników Dzikowskich sformowano w krytycznym momencie wojny, gdy armie bolszewickie podchodziły pod Warszawę, a los Polski, która dopiero co odzyskała po 123 latach niepodległość wisiał na włosku.
– To pokazuje jak rozumiany był wtedy patriotyzm i to w każdej sferze społecznej. Do oddziału zgłosili się dwa synowie jego fundatora, hrabiego Zdzisława Tarnowskiego. Ich ojciec miał koneksje, był bogaty, nic nie stało na przeszkodzie, by w sytuacji, jaka wtedy była, wyjechali na zachód, do Szwajcarii, czy innego kraju. A jednak poszli walczyć. Warto sobie zadać pytanie, jak dziś zachowaliby się ich rówieśnicy – stwierdził prof. T. Zych.
O znaczeniu Bitwy Warszawskiej 1920 roku, o tym, że wolność nie jest nam dana na zawsze, a także o tym, że niezwykle istotna jest jedność w chwilach zagrożeń mówił także prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak.
W uroczystości wzięła udział także Rosabel Tarnowska, córka zmarłego niedawno Jana Tarnowskiego, wnuczka jednego z ochotników dzikowskich, Artura hr Tarnowskiego.
Po złożeniu kwiatów pod tablicą upamiętniającą 54 ochotników dzikowskich (oraz tablicą poświęcona Arturowi hr Tarnowskiemu), w kaplicy zamkowej odbył się koncert "In Assumptione Beatae Mariae Virginis" w wykonaniu Schola Gregoriana Sandomiriensis.
::news{"type":"see-also","item":"224786"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tarnobrzeg inwestuje w szkoły
10 i Górnika to już pewnie 3 raz w ostatnich 20 latach modernizują, a na rozwój miasta nie ma kasy.
Zenek
16:32, 2026-03-28
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Bardzo dobrze. Rodziłam w tym szpitalu, skusiły mnie dobre opinie. Może to kwestia długiego weekendu i obrkojonej obsady ale opieka była fatalna! Położne niezainteresowane, przez jedną mohe dziecko złapało w 3 dobie życia zapalenie płuc, nie zbadali bilirubiny, trzeba było wrócić na naświetlenia i przetoczenie krwii, wędzidełko olane, lekarz sobie w nocy spał zamiast sprawdzać, plus łyżeczkowanie bez znieczulenia!!! Już dawno powinni zamknąć oddział położniczy w nowej dębie.
Ja
14:46, 2026-03-28
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Hej uśmiechamy się brygada
Prince polo
14:32, 2026-03-28
Wypadek w centrum Sandomierza. 24-latek przewieziony do
a po co w tym miejscu rondo w Sandomierzu chcą na co drugim skrzyżowaniu rondo nauczcie się jeżdzić zgodnie z przepisami, wystarczy popatrzeć na rondzie z krzemieniem jak są przestrzegane przepisy
xxxx
12:39, 2026-03-28