Tarnobrzeg: wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

To był sezon jak z bajki. Tarnobrzeskie morsy kończą sezon nad jeziorem [FOTO]

. 18:02, 11.04.2026 Aktualizacja: 18:43, 11.04.2026
Skomentuj To był sezon jak z bajki. Tarnobrzeskie morsy kończą sezon nad jeziorem [FOTO] Tegoroczna zima była dla miłośników ekstremalnych kąpieli łaskawa jak nigdy dotąd. Fot. R. Nieckarz

Tegoroczna zima była dla miłośników ekstremalnych kąpieli łaskawa jak nigdy dotąd. Członkowie klubu BodyMors Tarnobrzeg oficjalnie podsumowali sezon, który przyniósł im nie tylko wymarzony lód i śnieg, ale też spore grono nowych członków. Choć woda wciąż ma zaledwie kilka stopni, ekipa symbolicznie żegna się z mrozem, by ustąpić miejsca plażowiczom.

::photoreport{"type":"see-button","item":"11793"}

"Sezon był doskonały"

Dla większości mieszkańców regionu siarczysty mróz to powód do narzekań, ale dla ekipy BodyMors to warunki idealne. Tegoroczna aura pozwoliła im w pełni cieszyć się pasją.

– Sezon był w tym roku doskonały. Można powiedzieć, od lat nie pamiętamy tak pięknego sezonu. Jeśli chodzi o morsów, to jest lód, śnieg, temperatura wody oscyluje 1,5-2 stopnie. Były momenty, że ciężko było w ogóle dostać się do wody. Zima sprawiła morsom miłą niespodziankę – przyznaje prezes klubu Andrzej Wartoń.

Mimo że zima była długa i mroźna, grafik klubu pękał w szwach. Organizowano m.in. wspólną choinkę, walentynki oraz tradycyjną kąpiel noworoczną. Wszystko to odbywało się w atmosferze, której mogą pozazdrościć inne stowarzyszenia.

Misja: Mors Love

W tym roku klub postawił mocno na promocję zdrowego stylu życia i hartowania organizmu wśród mieszkańców Tarnobrzega. Akcja „Mors Love” okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki prezentacjom i wspólnym kąpielom, wielu tarnobrzeżan zdecydowało się po raz pierwszy wejść do wody zimą.

– Był pomysł, aby to przedstawić tym, którzy nigdy tego nie widzieli, może się trochę obawiają. Oddźwięk był bardzo duży, do klubu wstąpiło wiele osób. Zawsze w miłej atmosferze pomożemy, wytłumaczymy, żeby tę barierę zwalczyć. Strach ma tylko wielkie oczy, a po spróbowaniu jest zawsze bardzo dobrze – tłumaczy nasz rozmówca.

Przeszkoda nie do pokonania

Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem. Gruba pokrywa lodowa, która tak cieszyła morsów, stała się przeszkodą dla flagowej imprezy – wspólnego przepływania jeziora. Ze względów bezpieczeństwa i braku możliwości asekuracji przez służby w tak trudnych warunkach, wydarzenie musiało zostać przełożone.

Organizatorzy zapewniają jednak, że zmagania z jeziorem, które przyciągają śmiałków z całego Podkarpacia i północno-wschodniej Polski, na pewno wrócą do kalendarza. – Szkoda by było zaprzepaścić taką fajną imprezę – słyszymy w klubie.

To nie jest całkowite pożegnanie

Sobotnie spotkanie nie oznacza, że BodyMorsy znikają z mapy miasta do listopada.

– Jeszcze aura pozwala. Woda 5 stopni. Bardzo przyjemnie. I my sezon powoli kończymy. Nasze jezioro zaczyna się budzić do sezonu letniego. Dzisiaj się żegnamy symbolicznie z zimną wodą, bo jeszcze kąpiemy się i w kwietniu, i do połowy maja - mówi.

Klub zapowiada przejście w tryb letni, co oznacza wspólne wycieczki rowerowe, kajaki i spotkania towarzyskie. Bo jak sami podkreślają – BodyMors to nie tylko kąpiel, to styl życia, który trwa cały rok.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%