Jeśli zastanawiacie się jak spędzić ciekawie urlop, szukacie niebanalnych atrakcji i ciekawych miejsc, to podpowiadamy Wam, że wcale nie musicie wyjeżdżać z naszego regionu. Mamy dla Was kilka oryginalnych propozycji!
Jedyny w tej części kraju
Ci, którzy lubią aktywnie spędzać wolny czas, a do tego kochają wodę, na pewno powinni odwiedzić Wake Park TBG nad Jeziorem Tarnobrzeskim. To jedyne miejsce w tej części Polski, gdzie można poszaleć na desce wakeboardowej czy nartach wodnych. Czekają tam na Was dwa wyciągi - o długości 200 i 180 metrów, wypożyczalnia profesjonalnego sprzętu i wykwalifikowani instruktorzy, plaża z parasolami i leżakami, boisko do siatkówki plażowej, deski SUP. Po aktywnym wypoczynku jest możliwość skorzystania z wakebaru.
Wake Park TBG oferuje przejazdy po powierzchni wody na wakeboardzie, nartach wodnych i - w wersji dla najmłodszych - na dużym kole pontonowym. Po prostu świetną zabawę. Dla każdego, bez względu na wiek i bez względu na pogodę.
- Współpracujemy również z Tarnobrzeskim Klubem Tenisowym i Stowarzyszeniem Plus, współorganizując półkolonie dla dzieci i młodzieży. Półkolonie na których uczestnicy nabywają umiejętności pływania na desce wakeboardowej, deskach SUP i kole pontonowym - mówi Grzegorz Leboda.
Wake Park TBG zlokalizowany jest po prawej stronie od wjazdu na teren jeziora, 50 metrów za bazą płetwonurków, naprzeciwko półwyspu. Jego znakiem rozpoznawczym są duże słupy, na których zamontowane są wyciągi.
Fabryka adrenaliny
Wolicie stąpać po ziemi? Ale też lubicie czuć w żyłach przypływ adrenaliny? Koniecznie odwiedźcie poligon do paintballa zlokalizowany w tarnobrzeskim Machowie. To wyjątkowo emocjonujący sport, który wymaga nie tylko celnego oka, ale też myślenia strategicznego i pracy zespołowej.
Misją Fabryki Adrenaliny jest dostarczenie potężnej dawki adrenaliny oraz tworzenie pozytywnej rzeczywistości, co w dzisiejszym, szybkim i zabieganym świecie, w którym przyszło nam żyć, daje idealną odskocznię od problemów dnia codziennego. Paintball Tarnobrzeg stawia na mocne przeżycia, silne sojusze między zawodnikami oraz ognistą rywalizację.
Sprzęt, używany podczas zabawy, posiada wszelkie atesty, które wpływają na jakość i bezpieczeństwo gry. Paintballowa zabawa odbywa się według tak zwanych misji, dynamicznych scenariuszy, a nad całością gry czuwa doświadczony animator - od momentu przyjazdu grupy, aż do zakończenia imprezy.
Przykładowe misje, to: eliminowanie przeciwników - zwycięża ta drużyna, której zawodnicy pozostaną na polu walki nietrafieni przez przeciwnika; zdobycie twierdzy - zadaniem jednej z drużyn jest zdobycie obiektu (budynek) zajętego przez przeciwnika; odbijanie zakładnika - celem tej gry jest uwolnienie kolegi z drużyny więzionego przez wroga czy konwój VIP-a - jedna z drużyn ma za zadanie bezpiecznie przetransportować VIP-a do wyznaczonego punktu. To bardzo atrakcyjna forma nie tylko imprez integracyjnych, ale też jest idealną rozrywką dla całej rodziny, oryginalnym pomysłem na wieczory kawalerskie czy urodziny. Tym bardziej, że tutejszy poligon przez miesięcznik CKM został uznany za najlepszy teren do gry w paintball tej części Polski!
W niedalekiej przyszłości powstanie kolejna, ciekawa mapa do gry w paintball, ale o tym na pewno napiszemy na łamach "TN"...
Dancingi pod gołym niebem
Tych, którzy chcą zakosztować zabawy na plaży, smacznego jedzenia z grilla i piwa z beczki, zapraszamy wieczorem do Wakacyjnej Przystani, także zlokalizowanej nad jeziorem. Lokal działa w miejscu dawnego ośrodka KaMa, w bezpośrednim sąsiedztwie mariny. W każdy piątek i sobotę organizowane są tutaj dyskoteki pod gwiazdami.
Lubicie muzykę klubową, dance, disco czy latino? Żaden problem! To miejsce, gdzie gust muzyczny niemal każdego imprezowicza zostanie zaspokojony. A do tego leżaki, światełka, piasek, świeże powietrze i dania z grilla. Klimat rodem z wakacyjnych kurortów!
Jak mówią właściciele Wakacyjnej Przystani: chcieli zorganizować fajne i oryginalne miejsce do zabawy przy muzyce. Sugerowali się tym, że nad innymi jeziorami regularnie odbywają się dancingi i dyskoteki, które cieszą się dużym zainteresowaniem. U nas do tej pory takiego miejsca nie było. Byli przekonani, że to "wypali". I mieli rację! Potańcówki w Wakacyjnej Przystani stały się bardzo popularne. Przyjeżdża na nie coraz więcej ludzi, nie tylko z okolic Tarnobrzega. Zdarzają się osoby z Mielca, Jarosławia czy Rzeszowa.
Z rybą w roli głównej
Jeśli poszukujecie kulinarnych doznań, w kuchni cenicie sobie oryginalność, a do tego kochacie przyrodę, to koniecznie musicie odwiedzić restaurację "Rybka 2.0", zlokalizowaną na terenie Gospodarstwa Rybackiego w Grębowie.
- Naszym głównym produktem jest karp. Ale w karcie znajdziecie też dania z pstrąga, amura i tołpygi. Sezonowo będzie pojawiać się także jesiotr, sum, lin czy szczupak. W kuchni bazujemy na produktach lokalnych, na naszych rybach. Ale w menu mamy też inne potrawy - mówi właściciel restauracji Piotr Bałata.
W szerokiej okolicy nie znajdziecie lokalu z podobnym menu ani też zlokalizowanego w tak niezwykłym miejscu. Zajmujące 300 hektarów gospodarstwo rybackie jest terenem niezwykle cennym przyrodniczo. Spotkamy tutaj koło siedemdziesięciu gatunków ptaków, między innymi orła bielika, czaplę białą, czaplę purpurową, bociana czarnego czy błotniaka stawowego. Od 2005 r. obszar ten jest częścią Europejskiej Sieci Ekologicznej "Natura 2000". Piękno tutejszej przyrody można podziwiać z balkonu restauracji.
Podróż w czasie
Miłośnicy agroturystyki powinni szczególną uwagę zwrócić na Gospodarstwo Agroturystyczne "Bocianówka - Zagroda", położone w jednym z bardziej urokliwych podkarpackich miasteczek, znanym z wspaniale zachowanego zamku określanego mianem "Małego Wawelu" - Baranowie Sandomierskim. Do dyspozycji gości są tutaj gustownie urządzone pokoje i studia w klimacie wiejskich posiadłości ziemskich z XIX w, w których można obcować z historycznymi, stylowymi przedmiotami. Dla tych, którzy wolą jednak nie tracić kontaktu z rzeczywistością, zadbano o dostęp do internetu WIFI i telewizji. Dom i studia posiadają też w pełni wyposażoną kuchnię. A cała zagroda otoczona jest murem i drewnianym płotem.
- Mamy ofertę dla turystów, którzy chcą odpocząć od miejskiego zgiełku, ale organizujemy też spotkania okolicznościowe - wyjazdy integracyjne, wesela, chrzciny, komunie, jubileusze, a także biesiady ogniskowo-grillowe przy muzyce. Swoim klientom polecamy tradycyjne posiłki, które przygotowujemy własnoręcznie z najlepszych produktów - mówi Maciej Witek, właściciel "Bocianówki". - O naszych walorach może świadczyć wielu zadowolonych klientów, tych indywidualnych jak i grupowych. Mieliśmy zaszczyt gościć u nas zespoły "Sztywny Pal Azji", "Masters", "Farben Lehre", Kabaret Młodych Panów, Halinkę Młynkową, Łukasza Nowickiego oraz wielu innych.
W Tarnobrzegu, przy ul. Szkolnej 5, "Bocianówka" ma natomiast swoją Oberżę i Pub Górne Gniazdo, których wystrój nawiązuje do przedwojennego klimatu. Dzięki zróżnicowanemu menu każdy tam znajdzie coś dla siebie.
- Bez wątpienia specjałem Oberży jest żurek babci Heli na swojskim zakwasie, dużym powodzeniem cieszą się również nasze zapiekanki, hamburgery czy sałatki. Na zakąskę polecamy baranowskie smarowidło z chlebem żytnim i kiszonym ogórkiem - mówi M. Witek.
Rozrywka, rekreacja, relaks
Na początku lipca działalność rozpoczęła Grupa Woda - zajmująca się szeroko pojętą organizacją czasu nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Oferuje nie tylko możliwość wynajęcia domku letniskowego czy skorzystania z pola namiotowego, ale przede wszystkim posiada bogatą ofertę atrakcji turystycznych - od żeglowania łodzią po jeziorze, przez zwiedzanie najciekawszych miejsc w okolicy, po nurkowanie, tyrolkę czy wakebording, a także wieczorne potańcówki z DJ-em. I wiele innych.
- Jesteśmy pasjonatami wody, grupą przyjaciół połączonych wspólną pasją, Jeziorem Tarnobrzeskim, miejscem, z którym od początku jesteśmy związani, realizując nad nim praktycznie wszystkie możliwe aktywności. Grupą osób, która po latach osobistych doświadczeń postanowiła połączyć swe siły i doświadczenia, tworząc pierwszą kompleksową ofertę wypoczynku na najwyższym poziomie, proponując wszystkie możliwe atrakcje samego jeziora, jak i najbliższej okolicy. Są wśród nas doświadczeni instruktorzy i animatorzy, opiekunowie i ratownicy, pod okiem których przeżyjecie moc niezapomnianych wrażeń - mówi Tadeusz Gospodarczyk, pomysłodawca powstania grupy, wodniak, żeglarz, kapitan jachtowy i motorowodny, instruktor żeglarstwa.
Oferta Grupy Woda skierowana jest zarówno do klientów indywidualnych, jak również zorganizowanych grup oraz firm i instytucji szukających wyjątkowego miejsca na
imprezę integracyjną. A co najważniejsze - jest to oferta całoroczna, dostępna także poza okresem letnim.
A za wyspą... komfort
Dla tych, którzy chcą wypocząć nad Jeziorem Tarnobrzeskim bez dojazdów, proponujemy pobyt w Domkach za Wyspą. Możecie tutaj skorzystać z noclegu w domku, zapewniającym komfortowe warunki wypoczynku dla 6 osób.
Domek zlokalizowany jest na ogrodzonej i zagospodarowanej 10-arowej działce, uzbrojonej we wszelkie media.
- Do chwili obecnej nie było żadnego całorocznego domku noclegowego, który można by było wynająć. Znaleźliśmy możliwość dofinansowania takiej inwestycji w ramach Lasowiackiej Lokalnej Grupy Działania z programu rozwoju obszarów wiejskich - mówią właściciele.
Budynek jest parterowy, z oddzielnym pokojem sypialnym, dużym wygodnym salonem z oknem tarasowym, które otwiera się "harmonijkowo", a to sprawia, że przy pięknej pogodzie można połączyć salon z tarasem. W domku znajduje się również aneks kuchenny z pełnym wyposażeniem, łazienka z prysznicem i toaletą. Nad sypialnią jest antresola. Docelowo na działce będą znajdowały się dwie tego typu budowle. Domek zlokalizowany jest za wyspą, w sąsiedztwie jeziora, 800 m od tyrolki, przy ul. 2 Września.
Na działce są wyznaczone miejsca zarówno pod grilla, jak i tradycyjne ognisko. W przyszłości pojawią się również miejsca pod namioty. - Pojawi się również altana w części zabudowana, z toaletą, łazienką i prysznicem. Gdyby ktoś chciał na działce rozbić sobie namiot, zamiast wynajmować domek, będzie mógł korzystać z takiego zaplecza sanitarnego - mówią właściciele, którzy zapewniają, że za dodatkowa opłatą są w stanie zorganizować takie atrakcje jak: kajaki, charter jachtu czy kulig zimą. Domek czynny jest cały rok, nie tylko w sezonie wakacyjnym. Jest ogrzewany, więc na romantyczny weekend nad jeziorem jesienią czy zimą wydaje się idealnym miejscem. (jk), (rn)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
Zredukowac im wszystkim pensje do takich jakie dostaja normalni ludzie i pieniadze sie zaraz znajda
Zyczliwy
03:04, 2026-04-11
Tarnobrzeg mocny w podkarpackiej Koalicji Obywatelskiej
P'KOWALA PYCHA ROZPIERA juz ukraine odbudowal...teraz w Rzeszowie rzadzi .beda gruszki na wierzbie rosly....ZOBACZYCIE.....
baranowiak
22:38, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
Najbardziej irytująca jest to jak zobaczy się takiego jednego drugiego trzeciego starostę posła czy burmistrza wszystko jedno na pikniku wsuwającego urzędową kiełbasę i to dosłownie gościu ubiera się w fartuch czy coś tam i za publiczne pieniądze piecze ludziom kiełbasę którą jeszcze potem sam wsuwa wraz z lepszym obiadem który jest już jednak tylko dla niego dla ludzi tylko to sama kiełbasa bez bułki. Piecze ludziom te kiełbasę zeby to pokazać jaki to jest kumpel wszystkich i wspaniały polityk. A jak się stanie bliżej tego człowieka tak przypadkowo czekając na kiełbasę i posłucha się jego takiego normalnego sposobu wypowiadania się to usłyszy się w słowach sposoby wypowiedzi wskazujące na takie wywodzące się z komuny kumoterstwo. Typowo polskie że taki jeden czy drugi facet wypowiada się tak jakby to miasto powiat województwo czy tam nawet cały świat do niego należał tylko dlatego że jest obstawiony jego znajomymi zenkiem wieśkiem Jankiem mietkiem który do wszystkiego ma dojście i może się załapać na każdy piknik otwarcie wystawy dzień dziecka w szkole wie wszystko o przetargach publicznych inwestycjach pieniądzach stanowiskach i ma tu jakiś wpływ. Jak tak się stanie z boku i posłucha zupełnie przypadkowo to ta świadomość tego co się usłyszało I tego jaki ten ktoś ma sposób myślenia i kontaktów z podobnymi sobie kolegami jest najgorsza w tym wszystkim.
Wkurzony
22:17, 2026-04-10
Władze Nowej Dęby chcą wesprzeć działanie "porodówki"
I powiedział to jeden z absolutnie najbogatszych po oświadczeniu majątkowym burmistrz na Podkarpaciu jeśli przeliczyć jego pensję na liczbę mieszkańców a dodatkowo jeszcze posiadający zastępcę. Pozdrawiam serdecznie. Dla nich oddział położniczy niczym się nie różni od stacji benzynowej albo od marketu dlatego przy przenoszeniu strat likwidacja. Proponuję dzień na dyżurze w oddziale i dzień w Biedronce dla orzeźwienia umysłu. Powinni pogadać z kamyszami i stworzyć tutaj elitarną lodówkę dla dzieci oficerów wojska polskiego. Szpitale wojskowe na szaserów i inne dużo szpitale kuleją pod tym względem. Powinni do nowej Dęby na poligon przenosić kobiety znaczy żołnierki które są w stanie błogosławionym może ci komfortowe warunki do zamieszkania w czasie delegacji i świetne warunki porodu odpowiadające warunkom pro familii takim hotelowym. Jedyna szansa to uderzyć do kosiniaka-kamysza powiedzieć że tutaj stworzy się porodówka dla oficerek i oficerów zaproponować mu że będzie mógł sobie kiedy chcę robić zdjęcia z dzieciakami naszych żołnierzy i publikować się w mediach społecznościowych. Taki na pozór *%#)!& sposób da więcej korzyści niż te całe dopłaty które i tak są kroplą w morzu. W niczym nie pomogą niczego nie uratują na dłuższą metę bo wojsko chce likwidować ten oddział i przejąć szpital więc los jest tu przesadzony. To tylko tanie zagranie pod publiczkę że niby pomagamy ale może na miesiąc dwa generalnie przy braku dobrego pomysłu to a tego sami z siebie nie mają bo niestety nie myślą nieszablonowo to nie ma szans na to aby ta porodówka przetrwala. Przetrwa za to dwóch burmistrzów mimo tego że gmina liczy stanowczo za mało mieszkańców żeby było dwóch burmistrzów oraz przetrwa za to trzech starostów mimo tego że powiat również pod względem liczby mieszkańców się wyludnia i jest jednym z najmniej licznych w okolicy i właściwie w żadnym o tej wielkości nie ma tego starostów ale to im nie przeszkadza tu mają zupełną amnezję. Musi to budzić uzasadnione społeczne obrzydzenie zwłaszcza że wiele tych ludzi poniżej standardu odpowiadającego stanowiski.
Prof Religa
18:28, 2026-04-10