::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11754"}
Na sesji, oprócz radnych, zjawiło się wiele osób z personelu nowodębskiej „porodówki”, a także rodzice dzieci tu urodzonych.
Na początku wicestarosta Wojciech Śmiech przedstawił dane liczbowe dotyczące sytuacji finansowej szpitala.
Wynikało z nich, że oddziały ginekologiczno – położniczy i neonatologiczny „generują” dla szpitala stratę od 2015 roku.
W 2024 roku różnica pomiędzy kontraktem, a wygenerowanymi kosztami wyniosła 4,158 mln zł, w 2025 roku już 4,887 mln zł.
– To nie jest wina ani nowodębskiej „porodówki”, ani szpitala, ani organu zarządzającego, czyli starostwa. To system jest chory i to od wielu lat. Za nisko wyceniane procedury medyczne plus demografia czynią z tych oddziałów kotwicę ciągnącą cały szpital w dół – mówił wicestarosta Wojciech Śmiech.
Na dowód tego przytoczył dane wskazujące, że przez pierwsze dwa miesiące 2026 roku nowodębski szpital zanotował nieco ponad milion złotych na minusie, z czego oddziały ginekologiczno – położniczy i neonatologiczny odpowiadają za ponad 800 tys. zł z tego.
Wicestarosta przedstawił też dane demograficzne za styczeń i luty. Jak stwierdził, z 55 przyjętych w Nowej Dębie porodów tylko 1 dotyczył mieszkanki Nowej Dęby, a 3 powiatu tarnobrzeskiego.
20 rodzących pochodziło z powiatu stalowowolskiego, 9 z kolbuszowskiego, a 23 zapisano w kategorii „inne” (m.in. woj. świętokrzyskie).
Głosy z sali ripostowały, że to chyba dobrze, że nowodębska porodówka dzięki swojej bardzo dobrej opinii przyciąga kobiety spoza powiatu.
Podkreślano też, że bezpieczeństwo okołoporodowe kobiet powinno być priorytetem, a szpital i starostwo muszą znaleźć sposób, by wyjść z trudnej sytuacji bez zamykania oddziałów.
Pracownice zagrożonych oddziałów podkreślały też, że patrząc na bieżące dane, ilość porodów w tym roku (ponad 100) jest na bardzo podobnym poziomie, co w szpitalu w Tarnobrzegu.
Zimnym prysznicem były słowa dyrektora szpitala Marka Gronkowskiego, który stwierdził, że przy obecnych wycenach świadczeń medycznych, aby „porodówka” nie przynosiła strat, powinna przyjmować rocznie 900 porodów.
To więcej niż łączna ilość porodów w 2025 roku w szpitalach w Nowej Dębie (322) i Tarnobrzegu (426), który ma wyższy stopień referencyjności.
Dyrektor mówił też o niskim „obłożeniu” łóżek na zagrożonych oddziałach i to pomimo zmniejszenia ich ilości.
Nowodębscy radni nie wydawali się przekonani przedstawionymi danymi. Jak podkreślali, ludzie to nie pozycje i liczby w excelu.
Podczas sesji pojawił się też temat przejęcia nowodębskiego szpitala przez wojsko. Jak poinformował wicestarosta Wojciech Śmiech, w dniu, w którym odbywała się nadzwyczajna sesja, starosta Paweł Bartoszek był w tej sprawie w Warszawie, w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Z informacji W. Śmiecha wynikało, że sprawa przejęcia szpitala jest niemal przesądzona, ale warunkiem jest pokrycie długu szpitala przez powiat.
Wojsko nie jest też zainteresowane funkcjonowaniem w szpitalu „porodówki”. W tej sytuacji brak decyzji o zamknięciu oddziałów przedłuży tylko sprawę o kilka miesięcy, za to zwiększy zadłużenie szpitala.
W momentami ostrej dyskusji poruszono też kwestię tego, co stanie się z personelem oddziału. Zdaniem starostwa i dyrekcji szpitala, personel był poinformowany o sytuacji. Część dyskutantów, także z personelu „porodówki” to kwestionowało.
Swoje wystąpienia mieli także rodzice dzieci urodzonych w Nowej Dębie. O porodzie tu i opiece jaką mieli, wyrażali się w samych superlatywach. Padały nawet określenia, że jest to najlepsza „porodówka” na Podkarpaciu.
O opiece jaką zapewnia się rodzącym w Nowej Dębie mówiła Barbara Grudzień – Furman, zastępca kierownika oddziału ginekologiczno – położniczego.
Lekarka, która w nowodębskim szpitalu pracuje od 1979 roku, nie pominęła też kwestii fatalnej wyceny świadczeń okołoporodowych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Rada Miasta, na wniosek burmistrza, przyjęła apel do rządu i władz powiatu tarnobrzeskiego.
„W naszej ocenie działalność oddziałów położniczych i neonatologicznych nie powinna być rozpatrywana wyłącznie w kategoriach ekonomicznych. Są to obszary szczególnie wrażliwe, związane bezpośrednio ze zdrowiem, życiem oraz poczuciem bezpieczeństwa kobiet i ich dzieci. Dlatego też decyzje dotyczące ich funkcjonowania wymagają uwzględnienia szerszego kontekstu społecznego i zdrowotnego. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że dla wielu kobiet kluczowe znaczenie ma dostępność oddziału położniczego w rozsądnej odległości od miejsca zamieszkania. Komfort psychiczny, poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość skorzystania z opieki medycznej w odpowiednim czasie są niezwykle istotne w okresie okołoporodowym. /.../ Apelujemy do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej o wsparcie Powiatu Tarnobrzeskiego w poszukiwaniu systemowych rozwiązań, a także do władz Powiatu Tarnobrzeskiego o kontynuowanie działań mających na celu utrzymanie działalności oddziałów w obecnym lub zbliżonym zakresie” – radni przyjęli apel jednogłośnie.
Sam burmistrz Wiesław Ordon zadeklarował, że Nowa Dęba wesprze szpital finansowo. Zaapelował też do gmin, których mieszkanki rodzą w Nowej Dębie, o to samo.
Decyzja o tym, czy oddziały zostaną zlikwidowane zapadnie na Radzie Powiatu Tarnobrzeskiego. Wcześniej nad sprawą pochyli się Rada Społeczna Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie.
Więcej w papierowym wydaniu „Tygodnika Nadwiślańskiego”.
Ściemaszenko11:15, 10.04.2026
Wypowiedział się Dyrektor 900 porodów to liczba nieosiągalna przy tej demografii. Wojsko przejmując szpital akurat tego oddziału nie potrzebuje także ... niestety. Szkoda personelu bo to jest największą wartość powinni doinwestować ten oddział i stworzyć taką pro familie 2 ale to przekracza ich horyzont myślowy.
Profesor Religa 17:23, 10.04.2026
Okej jakby to była liczba klientów i sklep spożywczy jak biedronka no to okej można takim i kategoriami myśleć. Że przy braku klientów sklep nie ma zysku. Ale tu jest błędne założenie systemowe. Obiekty służby zdrowia z reguły są na deficycie. Prymas pierwszeństwa nie ma tu jednak zysk netto czy rentowność rezydualna liczona na pacjenta a faktyczne narzędzie opieki zdrowotnej i jej faktyczna dostępność i realność. To powinno być nadrzędne. Jeśli w Nowej Dębie mamy po pierwsze nowo Dębskiego ordynatora młodego świetnego ginekologa jego żona również ginekolog więc lekarza głównego pochodzącego właśnie stąd to już jest największy kapitał. Do tego mamy dostęp do natora również świetną lekarkę ginekologa z bardzo dużym doświadczeniem również z nowej Dęby. Do tego dochodzą super położne z dużym doświadczeniem i naprawdę ogromną empatią. Mając taki kapitał co prawda nie finansowy ale dużo bardziej wartościowy niż pieniądze zamykanie jest zupełnie niezrozumiałe. To jak odcięcie sobie ręki. Mając już taką wartość należałoby ją wyciągnąć czyli podnieść standard bo dzisiaj każdy chce rodzić niemalże w warunkach hotelowych. Taka jest smutna prawda. Gdyby takie warunki były to pacjentki z całego Podkarpacia by tu zjeżdżały bo personel jest świetny. Już te zresztą sami opisali na tej sesji ten trend że wjeżdżają tu pacjentki z okolicznych powiatów bo wiedzą że to dobry szpital i świetny personel i czują się bezpiecznie. Gdyby jeszcze do inwestować i postawić na standard hotelowy to na pewno mogliby uzyskać nawet wyższy stopień referencyjności i podnieść stawkę na pacjenta. Ale oni bezmyślnie wszystko niweczą i likwidują nie biorą pod uwagę tego że naprawdę wartościowi intelektualnie ludzie typu lekarze zaangażowani w ten szpital od lat i w ten oddział a także personel medyczny po prostu odejdzie. Zwyczajnie nie będzie opłacało im się tu mieszkać przeniosą się do innych miast gdzie ich docenia i tam zbudują wartość i pieniądze o jakich tym skąpem starostą myślących tylko o własnych pensjach i to niepotrzebnych pomnożonych stanowiskach wicestarostów i tak dalej I w mnożeniu znajomych królika nawet się nie śniło. Dla wartościowych intelektualnie i pod względem doświadczenia zawodowego i życiowego ludzi których jest bardzo mało nie ma miejsca w takiej Nowej Dębie. Liczą się tam tylko układy znajomi królika i w ogóle szkoda gadać. Dwóch burmistrzów trzech starostów ale cięcia na każdym kroku. Burmistrz z wyższym uposażeniem niż marszałek województwa a dochody gminy jedna z niższych na Podkarpaciu. Budzi to powszechne obrzydzenie.
Wizjoner13:18, 10.04.2026
Kobiety, trzeba się zmówić i rodzić tyle dzieci, by te 900 porodów rocznie zrealizować.
Albo pozostaje czekać na obcych z brukselskiej relokacji. Te się będą mnożyć i rodzić jak króliki. Na koszt oczywiście państwa polskiego, czytaj podatnika
W17:01, 10.04.2026
Czemu usowacie komentarze co to za dyskusja w jedna strone
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dwie 16-latki jechały jedną hulajnogą, trafiły do...
Dzisiaj pomiędzy 19 a 19:30 po ścieżce rowerowej na wysokości skrzyżowania Kurasia Sienkiewicza , po ścieżce rowerowej w kierunku skrzyżowania Sienkiewicza Sikorskiego jechały 4 hulajnogi. Na 2 hulajnogach było po 2 osoby bez kasków. Chyba można to sprawdzić na monitoringu.
Art
20:16, 2026-05-29
Kwietny korowód dzieci rozpoczął Urodziny Tarnobrzega
I SEKRETARZ BYŁ?
P
19:44, 2026-05-29
Niebezpieczne wyprzedzanie w Tarnobrzegu
Jakby gosc z seata trzymal prawidlowy odstęp i nie jechał Lce na zderzaku to gość z Peugota zmiesciłby sie bez problemu.
Tbg
19:29, 2026-05-29
Dwie 16-latki jechały jedną hulajnogą, trafiły do...
Jaki konskwencje wobec nieodpowiedzialnej nastolatki wyciągnęła policja?
Teodor
16:34, 2026-05-29