Zamknij

Dodaj komentarz

Kolejny wielki sukces staszowskiego łucznika. Po raz dziesiąty został mistrzem Polski!

rs 11:49, 23.02.2026 Aktualizacja: 12:05, 23.02.2026
Skomentuj Wielki sukces staszowskiego łucznika. Po raz dziesiąty został mistrzem Polski! Ireneusz Kapusta po raz dziesiąty został mistrzem Polski. Fot. arch.

Znakomity występ na Halowych Mistrzostwach Polski Osób z Niepełnosprawnościami w Jeleśni, k. Żywca zanotował utytułowany staszowski łucznik Ireneusz Kapusta. 

Jak mówi Ireneusz Kapusta, runda kwalifikacyjna zawodów nie rozpoczęła się dla niego pomyślnie. 

– Okazało się, że na linii strzelań, naprzemiennie znaleźli się zawodnicy łuków klasycznych i łuków bloczkowych. Ponieważ 90 procent czasu trenuję w samotności, dźwięk zwalnianej cięciwy bloczka powodował u mnie rozproszenie uwagi i utrudniał pewne strzelanie. W efekcie już w pierwszej rundzie "wywaliłem" jedno zero i prawie pogodziłem się, że nie będę w stanie dogonić czołówki. W drugiej rundzie, odzyskałem wewnętrzną równowagę i nie tylko dogoniłem czołówkę, ale jeszcze znalazłem się na pierwszym miejscu rankingu, doganiając Łukasza Ciszka - wicemistrza paralimpijskiego i wyprzedzając najlepszego reprezentanta gospodarzy, również paralimpijczyka z Londynu Wiktora Patryasa - opowiada Ireneusz Kapusta. 

W sobotę, wraz z Łukaszem Ciszkiem, Ireneusz Kapusta znalazł się w składzie zespołu debla ZSiR Start Kielce, który to duet wygrał kolejno ze Startem Lublin, a następnie ze Startem Bielsko-Biała, zdobywając złoty medal w tej kategorii. 

Niedzielne (22.02) strzelania miały na celu wyłonienie indywidualnych mistrzów Polski. W drodze do finału na drodze staszowskiego łucznika znaleźli się zawodnicy Kadry Narodowej Osób z Niepełnosprawnościami. Po wolnym przejściu w 1/8, pierwszy pojedynek w 1/4 Ireneusz kapusta stoczył z Marcinem Chmielewskim (Szansa Start Gdańsk). Zakończył się on wynikiem 6:0. W kolejnym spotkaniu w półfinale Staszowianin spotkał się z dobrze dysponowanym tego dnia Jakubem Bysiem, wygrywając 6:0.

Walka o złoto rozegrała się pomiędzy dwoma zawodnikami Startu Kielce, bo w finale Ireneusz Kapusta strzelał z Łukaszem Ciszkiem, klubowym kolegą, wicemistrzem paralimpijskim  z Paryża.

– Takie pojedynki to zawsze duże emocje. Ostatecznie z wynikiem 6:2 wygrałem swój dziesiąty tytuł halowego mistrza Polski osób z niepełnosprawnościami, a w dodatku piąty raz z rzędu stanąłem na I miejscu podium - mówi I. Kapusta. 

Sukces Staszowianina jest tym większy, że - jak sam mówi - od dwóch miesięcy zmaga się z kontuzją barku, która utrudniała przygotowania do zawodów. 

::news{"type":"see-also","item":"230915"}

 

 

 

(rs)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%