Jak mówi Ireneusz Kapusta, runda kwalifikacyjna zawodów nie rozpoczęła się dla niego pomyślnie.
– Okazało się, że na linii strzelań, naprzemiennie znaleźli się zawodnicy łuków klasycznych i łuków bloczkowych. Ponieważ 90 procent czasu trenuję w samotności, dźwięk zwalnianej cięciwy bloczka powodował u mnie rozproszenie uwagi i utrudniał pewne strzelanie. W efekcie już w pierwszej rundzie "wywaliłem" jedno zero i prawie pogodziłem się, że nie będę w stanie dogonić czołówki. W drugiej rundzie, odzyskałem wewnętrzną równowagę i nie tylko dogoniłem czołówkę, ale jeszcze znalazłem się na pierwszym miejscu rankingu, doganiając Łukasza Ciszka - wicemistrza paralimpijskiego i wyprzedzając najlepszego reprezentanta gospodarzy, również paralimpijczyka z Londynu Wiktora Patryasa - opowiada Ireneusz Kapusta.
W sobotę, wraz z Łukaszem Ciszkiem, Ireneusz Kapusta znalazł się w składzie zespołu debla ZSiR Start Kielce, który to duet wygrał kolejno ze Startem Lublin, a następnie ze Startem Bielsko-Biała, zdobywając złoty medal w tej kategorii.
Niedzielne (22.02) strzelania miały na celu wyłonienie indywidualnych mistrzów Polski. W drodze do finału na drodze staszowskiego łucznika znaleźli się zawodnicy Kadry Narodowej Osób z Niepełnosprawnościami. Po wolnym przejściu w 1/8, pierwszy pojedynek w 1/4 Ireneusz kapusta stoczył z Marcinem Chmielewskim (Szansa Start Gdańsk). Zakończył się on wynikiem 6:0. W kolejnym spotkaniu w półfinale Staszowianin spotkał się z dobrze dysponowanym tego dnia Jakubem Bysiem, wygrywając 6:0.
Walka o złoto rozegrała się pomiędzy dwoma zawodnikami Startu Kielce, bo w finale Ireneusz Kapusta strzelał z Łukaszem Ciszkiem, klubowym kolegą, wicemistrzem paralimpijskim z Paryża.
– Takie pojedynki to zawsze duże emocje. Ostatecznie z wynikiem 6:2 wygrałem swój dziesiąty tytuł halowego mistrza Polski osób z niepełnosprawnościami, a w dodatku piąty raz z rzędu stanąłem na I miejscu podium - mówi I. Kapusta.
Sukces Staszowianina jest tym większy, że - jak sam mówi - od dwóch miesięcy zmaga się z kontuzją barku, która utrudniała przygotowania do zawodów.
::news{"type":"see-also","item":"230915"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kibice Stali Gorzyce chcieli zaatakować przyjezdnych
Zamknąć stadion i dowalić takie kary, że więcej z krzesła się na meczu nie podniesie
Kibic
15:52, 2026-05-20
Wypadek podczas prac w sadzie. Ciągnik przewrócił się..
Swieżo zepchnieta ziamia mówi wszystko. Niedługo to na cmentarzu bedą sadzic drzewka.
San
14:59, 2026-05-20
Wiemy, kto wystąpi na Dniu Grębowa 2026
Znowu wieśniactwo będzie się bawić do disco polo, jakby nie istniały inne gatunki muzyczne. I jeszcze ta cała dyskoteka pod gwiazdami… Kto wymyślił coś tak żałosnego?! I rok w rok to samo. Dosłownie to samo, że nawet na plakatach promujące to wątpliwą pod względem walorów rozrywkowych imprezę co roku jest ten sam tekst. Gmina Grębów jest po prostu żałosna.
Człowiek z miasta
13:34, 2026-05-20
Wiemy, kto wystąpi na Dniu Grębowa 2026
Zaproscie Brauna.
Waz
10:01, 2026-05-20