reklama
Ścieki z poligonu - Tygodnik Nadwiślański
niedziela, 25 września
reklama

Ścieki z poligonu

0

W ostatnich latach kilkakrotnie z niewyjaśnionych przyczyn masowo ginęły ryby hodowane w dwóch stawach, wchodzących w skład Gospodarstwa Rybackiego „Grądy” w Budzie Stalowskiej (gmina Nowa Dęba). Prywatne śledztwo przeprowadzone przez jego właściciela doprowadziło go do miejsca, w którym do potoku, który zasila te zbiorniki, co jakiś czas wylewane są nieoczyszczone ścieki.

W poprzednich latach dochodziło do niewytłumaczalnych zdarzeń, takich jak tak zwane poruszenie osady, czyli wybudzenie ryb w środku zimy. To poważna sprawa, bo oznacza duże straty dla hodowcy. Ryba raz wybudzona z zimowania, a więc ze stanu spowolnionego metabolizmu, nie jest bowiem w stanie przeżyć do wiosny. Podejrzewaliśmy, że jedną z przyczyn może być zanieczyszczenie wody. Zdarzało się, że na przedwiośniu, w okresie topnienia lodów, nad tymi dwoma stawami rozchodził się smród szamba, smród ścieków. Zaczęliśmy więc przyglądać się potokowi Dęba, który je zasila. Na odcinku od stawów do Nowej Dęby nie znaleźliśmy jednak śladów, które wskazywałyby, że ktoś tutaj wylewa po cichu jakieś nieczystości – mówi Marian Słowiński, właściciel potężnego Gospodarstwa Rybackiego „Grądy”, które tworzy 17 stawów o łącznej powierzchni ponad 765 hektarów. – Te sytuacje powtarzały się w ciągu kilku lat. A straty z tym związane czasem szły w setki tysięcy złotych. Pewnie do dziś nie znałbym ich przyczyny, gdyby nie mieszkańcy tak zwanej Dęby Wsi (część Nowej Dęby od strony Tarnobrzega – red.), którzy mieli już dość smrodu, jaki czuć w pobliżu tej rzeczki… (rn)

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU ”TYGODNIKA NADWIŚLAŃSKIEGO” LUB eTN.

ddd (4)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.