Radny staszowskiej Rady Miasta Maciej K. "pochwalił" się w mediach społecznościowych, że stracił prawo jazdy, bo jechał pod wpływem alkoholu. Post szybko został usunięty, a jego autor twierdzi, że cała historia była primaaprilisowym żartem. W mieście jednak zawrzało, a finalnie okazało się, że samorządowiec rzeczywiście popadł w kłopoty z prawem.