W Tarnowskiej Woli koń próbował zjeść samochód? - Tygodnik Nadwiślański

W Tarnowskiej Woli koń próbował zjeść samochód?

3

Nietypowe postępowanie prowadzą policjanci z Nowej Dęby. Śledczy badają sprawę aktu wandalizmu, którego ofiarą padł samochód marki nissan. Nie byłoby w tym nic szczególnego, takich historii jest wiele, gdyby nie fakt, że głównym podejrzanym w sprawie jest…. koń.

Pochodzący z Nowej Dęby mężczyzna, mieszkający ostatnio poza województwem podkarpackim, przyjechał na weekend w rodzinne strony. W niedzielę, 6 czerwca, odwiedził mieszkających w Tarnowskiej Woli znajomych.

– Z jego relacji wynika, że samochód, wynajętego w wypożyczalni nissana, zostawił obok posesji znajomych. Już w godzinach nocnych wrócił po niego, wsiadł i pojechał do Nowej Dęby. Gdy dotarł na miejsce i wysiadł z samochodu na parkingu, zauważył, że klapa bagażnika i przednia maska auta są uszkodzone. Na lakierze były liczne głębokie rysy. Mężczyzna zgłosił sprawę uszkodzenia auta policji – mówi podinspektor Beata Jędrzejewska – Wrona, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Tarnobrzegu.

Zgłaszający uszkodzenie nissana mężczyzna wskazał podejrzanego. Jego zdaniem, jedynym możliwym sprawcą aktu wandalizmu jest koń, który pasł się na łące, obok miejsca w którym stało zaparkowane auto.

Zobacz także:
– Wypadek na krajowej “9” w Jadachach – najnowsze informacje [zdjęcia][wideo]

– Policjanci są zobowiązani do sprawdzenia takiej informacji. Dlatego prowadzimy czynności wyjaśniające w tej sprawie. Mają one na celu ustalenie wszelkich okoliczności uszkodzenia samochodu – mówi B. Jędrzejewska – Wrona.

Dlaczego mający do dyspozycji soczystą trawę koń miałby się połakomić na samochodowy lakier, na razie nie wiadomo. Policja nie ujawnia informacji z postępowania, ale nieoficjalnie wiadomo, że koń nie przyznaje się do winy. Póki co, nie ma też świadków potwierdzających, że spokojne zwierzę nagle zamieniło się w „autozjada”.

Aktualnie prowadzący czynności sprawdzające policjanci czekają na oszacowanie szkód powstałych na skutek „aktu wandalizmu”.

fot. ilustracyjna

Udostępnij

3 komentarze