Kronika policyjna 10 XII

0

ZNĘCAŁ SIĘ NAD ŻONĄ

Pod koniec listopada br. policjanci uzyskali informację o 34-letniej kobiecie, która w wyniku obrażeń ciała trafiła do szpitala. Funkcjonariusze ustalili, że została pobita przez męża. Kilka dni później zebrany materiał dowodowy pozwolił za trzymać 25-letniego podejrzanego o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad żoną.

Mężczyzna od ponad dwóch lat bił i kopał 34-latkę po całym ciele, a także jej groził. W toku wykonywanych czynności okazało się, że 25-latek dopuścił się też rozboju. Podejrzany przyznał się do popełnienia przestępstw. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

KTOŚ CHCE MORDOWAĆ PSY

Mielczanie przestrzegają siebie nawzajem przed mieszkańcem miasta, który próbuje pozbyć się psów żyjących w centrum. Sposób? „Na ul. Ossolińskich nieznana osoba, wzdłuż sklepów, porozkładała trutki. Ta sama osoba jakiś czas temu porozrzucała „wędlinę” z metalowymi haczykami. Sprawa została zgłoszona odpowiednim służbom, lecz niełatwo będzie ustalić sprawcę, gdyż nie ma monitoringu” – takie ostrzeżenie krąży w internecie wśród mieszkańców Mielca. Funkcjonariusze starają się namierzyć osobę, która dąży do zabijania mieleckich czworonogów.

DWUKROTNIE POTRĄCONA

W miejscowości Kamionka Kolonia (gm. Krzeszów) policjanci pracowali na miejscu wypadku drogowego z udziałem pieszej. Zdarzenie miało miejsce w godzinach wieczornych. W tym czasie panowały trudne warunki drogowe ze względu na gęstą mgłę. Kobieta idąc lewą krawędzią jezdni została uderzona lusterkiem przejeżdżającego pojazdu. Kierowca bmw zatrzymał się, lecz gdy kobieta powiedziała mu, że nic jej się nie stało, odjechał. Po przejechaniu kilku kilometrów wrócił, by sprawdzić, czy faktycznie z kobietą wszystko w porządku, i czy nie trzeba podwieźć jej do domu. Dojeżdżając na miejsce zdarzenia, zobaczył ją leżącą na jezdni. 50-latka z Kamionki została potrącona przez fiata seicento. Z relacji kierującego wynikało, że szła we mgle środkiem jezdni.

WYPADEK PRZY PRACY

Na terenie jednego z zakładów pracy w Kolbuszowej doszło do wypadku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że pracujący w tym zakładzie 64-letni mężczyzna, sprawdzając konstrukcję dachu, spadł z ponadtrzymetrowej drabiny. Badanie wykazało, że pracownik był nietrzeźwy. Miał w organizmie 0,3 promila alkoholu. Mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego z urazami nóg został zabrany do szpitala. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

PRAWKO ZA PRĘDKOŚĆ

W miejscowości Słupcza (gm. Dwikozy) policjanci ruchu drogowego kontrolując prędkość poruszających się pojazdów, zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę bmw. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec powiatu opatowskiego. Mężczyzna jechał w terenie zabudowanym z prędkością 140 km/h. Mundurowi zatrzymali kierującemu prawo jazdy, ponadto ukarali go mandatem i naliczyli 10 punktów karnych.

ZATRZYMANY SPRAWCA WŁAMU

Na początku października na terenie gminy Rytwiany nieznany wówczas sprawca dokonał włamania do koparko-ładowarki i kradzieży z niej paliwa oraz części na łączną kwotę 12000 zł. Pracujący na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli ślady. Analiza zebranych materiałów przyniosła efekt w postaci zatrzymania 37-letniego mieszkańca powiatu buskiego, odpowiedzialnego za tę kradzież. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i został przesłuchany. Ze swojego postępowania będzie tłumaczył się przed sądem.

KONESER ZIELENI

Dyżurny staszowskiej policji otrzymał informację o włamaniu do piwnicy w jednym z bloków na terenie miasta. Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że nieznany sprawca dostał  się do piwnicy i ukradł z niej wart 300 zł doniczkowy oleander. Zebrane na miejscu kradzieży ślady doprowadziły stróżów prawa do jednego z mieszkań w tym samym bloku. Był to strzał w dziesiątkę – kwiat faktycznie się w nim znajdował. 20-letni mężczyzna przyznał się do kradzieży. Miłośnikowi oleandrów grozi nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

SPRAWCA 16 PRZESTĘPSTW

41-letni mieszkaniec Niska został zatrzymany w bezpośrednim pościgu po usiłowaniu włamania do kiosku w centrum miasta. Niżańscy policjanci udowodnili mężczyźnie, poza tym przestępstwem, w sumie jeszcze 15 innych, popełnionych w październiku i listopadzie tego roku. Kradł wszystko, co mu wpadło w ręce: rowery, sprzęt elektroniczny, pieniądze. Do niektórych kiosków i sklepów włamywał się po kilka razy. W drugiej połowie listopada, wracając z pracy w Jeżowem, włamał się do niezamieszkanego domu w Kończycach. Zabrał z niego elektronarzędzia,
które ukrył w lesie. Następnie poczuł głód, więc postanowił włamać się do pobliskiego sklepu. Zabrał z niego papierosy, alkohol i artykuły spożywcze, po czym wrócił do niezamieszkanego domu, do którego wcześniej się włamał, i urządził sobie ucztę. Na tej samej posesji włamał się również do samochodu dostawczego. Część skradzionego przez 41-latka mienia udało się odzyskać. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

AMATORZY SŁODKOŚCI

Zarzuty włamania do szkolnego automatu ze słodyczami usłyszał 17-letni mieszkaniec gminy Niwiska (pow. kolbuszowski). Chłopak wraz ze swoim 15-letnim kolegą łomem uszkodził urządzenie, by wyjąć z niego wafelki i napoje. Włamywaczami okazali się ci sami chłopcy, którzy kilka dni wcześniej usłyszeli zarzuty włamania do… sklepu spożywczego. (sc)

JAZDA PRÓBNA PO PIJAKU

Mieszkaniec Mielca zostawił koledze swój samochód do naprawy. Gdy następnego dnia zgłosił się po jego odbiór, okazało się, że pojazdem po ulicach miasta jeżdżą nietrzeźwi znajomi mechanika. Właściciel zgłosił ten fakt na policję. Funkcjonariusze ustalili, że 31-letni mechanik po zreperowaniu auta wybrał się nim na jazdę próbną, mimo że wcześniej pił alkohol. Gdy wracał, spotkał kolegów, z którymi także pił alkohol. Gdy po citroëna zgłosił się właściciel, okazało się, że dwaj koledzy mechanika wybrali się nim na przejażdżkę. W czasie jazdy po mieście nietrzeźwi mężczyźni zmieniali się za kierownicą. Mężczyźni zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. (jm)

Share.

Comments are closed.